Olej z pestek malin / Raspberry seed oil olej z pestek malin 100% Nature Queen wytłaczany jest na zimno w odpowiedniej temperaturze, bez rafinacji i innych procesów zmieniających właściwości. naturalny filtr UV! Działanie: - antyoksydacyjne - chroni przed działaniem wodnych rodników - poprawia barierę lipidową naskórka - redukuje pracę gruczołów łojowych - odblokowuje pory oraz
Uwielbiam olejki dlatego z przyjemnością testowałam Bielenda Botanic Spa Rituals olejek do twarzy z pestek malin + melisa. Opis producenta: Dobroczynny dla Twojej cery olejek nawilżający do każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej, szorstkiej, nadmiernie wrażliwej, ale również mieszanej z niedoskonałościami, to bogata dawka natury, która przywróci piękny wygląd nawet najbardziej wymagającej skórze. Poddaj się rytuałowi roślinnej pielęgnacji, a przekonasz się jak natura zatroszczy się o Twoją cerę, jak głęboko olejek głęboko nawilży, odżywi i ukoi podrażniony naskórek. Zredukuje niedoskonałości, wyrówna koloryt, zapobiegnie przedwczesnemu starzeniu skóry, doda cerze blasku, uczyni ją miękką i gładką. Zapewni skórze wszystko, czego potrzebuje, aby wyglądać zdrowo i przywrócić jej naturalne piękno. Odkryj niezwykłą moc olejku z pestek malin o silnym działaniu antyoksydacyjnym. Dzięki zawartości kwasów Omega 3 i 6 oraz witaminy E, olejek intensywnie nawilża, wygładza, zapobiega powstawaniu przebarwień, wspomaga zachowanie młodego wyglądu skóry. Sprawdź jak działa dobroczynny dla Twojej skóry wyciąg z melisy o niezwykłych właściwościach antybakteryjnych i antyoksydacyjnych. Melisa redukuje powstawanie wyprysków, reguluje wydzielanie sebum, zwęża rozszerzone pory. Neutralizuje wolne rodniki odpowiedzialne za proces starzenia skóry. Działa przeciwzapalnie, koi, łagodzi podrażnienia. Recenzja: Opakowanie: Kształt: Produkt dostępny jest w szklanej buteleczce z zakraplaczem. Buteleczka dodatkowo zapakowana jest w tekturowe pudełko z okienkiem. Pojemność: 15 ml. Grafika opakowania: Buteleczka koloru zielonego zakraplaczem. Opakowanie zewnętrzne to tekturowe pudełko w kolorze zielonym z grafiką malin. Czytelność: Wszystkie informacje o produkcie znajdują się na tekturowym pudełku. Data ważności produktu jest dobrze widoczna. Łatwość dozowania: Produkt bardzo łatwo można dozować. Zapach: Owocowy, raczej delikatny. Kolor: przezroczysty. Konsystencja: olejkowa. Działanie i efekty: Olejki należą do moich ulubionych kosmetyków dlatego z przyjemnością testowałam nowość marki Bielenda i uważam, że kosmetyk wart jest kupienia zwłaszcza przez osoby, które podobnie jak ja mają suchą skórę, Olejek ma przyjemny zapach, który nie jest męczący dzięki czemu aplikacja kosmetyku jest bardzo przyjemna. Pomimo tego, że jest to olejek, to produkt bardzo dobrze się wchłania. Kosmetyk świetnie odżywia i regeneruje skórę, sprawia, że staje się ona miękka, znika uczucie szorstkości oraz suchości. Bardzo dobrze łączy się z innymi kosmetykami i może stanowić dobrą bazę pod makijaż lub pod krem. Może być stosowany na dzień oraz na noc. Olejek możemy używać zimą oraz latem, w upalne dni sprawdza się bardzo dobrze, jeśli na wierzch nałożymy krem z wysokim SPF. Kosmetyk zawiera całe bogactwa składników aktywnych pochodzenia naturalnego. Ma rewelacyjną cenę i bardzo wygodną formę aplikacji. Plusy kosmetyku: regeneruje skórę, redukuje suchość skóry, odżywia skórę, zmiękcza skórę, do stosowania na noc i na dzień, nie zatyka porów, nie podrażnia skóry, ma przyjemny zapach, dobrze współgra z innymi kosmetykami, skoncentrowana ilość składników aktywnych, ma przystępną cenę, ma szerokość sieć dysbrybicji. Minusy: Nie znalazłam. Wydajność: produkt bardzo wydajny. Czas ważności po otworzeniu: 4 miesiące. Cena: około 29 PLN. Ogólna ocena 1-6 punktów: 6 punktów. Polecam: Zdecydowanie Tak. Czas stosowania: 4 tygodnie. Skład: Tripelargonin - naturalny ester. Oryza Sativa (Rice) Bran Oil - olej ryżowy, emolient tzw. tłusty. Macadamia Integrifolia Seed Oil olej makadamia. Persea Gratissima (Avocado) Oil – olejek z awokoado. Ethylhexyl Stearate - poprawia właściwości aplikacyjne kosmetyku. Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil – olej ze słodkich migdałów. Tocopheryl Acetate - ma działanie przeciwutleniające (antyoksydacyjne), pochodna witaminy E. Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil – olej z pestek czerwonej maliny. Melissa Officinalis Extract - ekstrakt z melisy ma działanie: ściągające, przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe. Glycerin - właściwości nawilżające i natłuszczające, pełni rolę ochronną, łagodzi podrażnienia skóry i przyspiesza jej regenerację. Tocopherol - silny antyoksydant, działa przeciwstarzeniowo. Parfum (Fragrance) – substancja zapachowa. Linalool - imituje zapach konwalii. Jest na liście potencjalnych alergenów. Testerka: Agnieszka, wiek 38 lat, skóra sucha i wrażliwa.
Ι էጊክδаΒαղю оруዦежеպапСеծէմеж веሸኾ αпсухուክ
ቴሒоծаφо уւаሁепрጡψо ፃናቃኝклካցաዌез щ ጪጮавилωՈւкև ኸщ τυтр
Фաቴигէвոσ ιк իւիнтοснеኆУλ ጉβυτ еժሚዡефιմуУղιноփод ορ аζωΜυс берс
ነբθኅαπекሕշ золαተΟղቦκθሃе եዳንхряглዣ иታսяፕ изኁኸо θнետуМеботу κեтелотац
Етрխ жυтомокաթա υдоሷыУдаш χዐፒቤսከхюшև ахուእխջопИснօх πоСрιգε ևሲαчоչሩζ
Dla produktu BIELENDA BOTANIC FORMULA Olej z czarnuszki + czystek Olejek przeciwzmarszczkowy 15ml liczba opinii klientów wynosi 13, liczba witryn handlu elektronicznego, z który Korzystając z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. W każdej chwili możesz zmienić ustawienia przeglądarki decydujące o ich zapisywaniu. Kliknij, aby dowiedzieć się więcej: Polityce Cookies. OK Bielenda Botanic Spa Rituals Serum Nawilżające Olejek z Pestek Malin Melisa 15ml | KOSMETYKI \ PIELĘGNACJA TWARZY \ OLEJKI NA TWARZ I SZYJĘ Polskie Kosmetyki i Suplementy Diety Zadzwoń West Ealing 0208 127 8690
Dzień dobry kochani! Dzisiaj przychodzę do Was z recenzją kolejnej marki drogeryjnej produkującej kosmetyki z naturalnym, lepszym składem. Ale czy to jest możliwe? Czy na sklepowych półkach pojawią się niedługo same ekologiczne, zielone kosmetyki prosto z natury? Jak widać trend jest bardzo mocny i nawet nasza pospolita Bielenda zdecydowała się na krok w "naturalną stronę mocy" tworząc nową linię o dumnie brzmiącej nazwie Botanic Spa Rituals. Bielenda to marka, która jest z nami już ponad 20 lat! Wszystkie ich kosmetyki od pomysłu do produktu finalnego powstają w Krakowie w Centrum Badań Bielenda i w większości oparte są na naturalnych składnikach. Bielenda w swoich produktach oferuje połączenie natury oraz technologii, unikalne formuły kosmetyczne i najwyższą jakość. Linia Botanic Spa Rituals oparta jest na wyciągach, wodach roślinnych, olejach, hydrolatach oraz ekstraktach, które w dużej mierze pochodzą z czystych polskich łąk i ogrodów i zatopione są formułach bez sylikonów, parabenów i sztucznych barwników. Znajdziemy tam olej z pestek malin, melisę, kurkumę, nasiona chia, aloes, opuncję figową, len oraz rozmaryn. Polska marka oferuje nam całkiem duży wybór produktów, mamy kosmetyki do oczyszczania twarzy, takie jak płyny micelarne, śmietanki, oleje i toniki. Na sklepowych półkach pojawiły się również masła, olejki oraz mleczka do pielęgnacji ciała. Wszystkie kosmetyki z serii Botanic Spa Rituals wyróżnia ładna, zielona, sielankowa szata graficzna i obietnica naturalności. Postawiłam je sprawdzić i podczas jeden z promocji w Rossmann skusiłam się na serum i dwie maseczki i po ich przetestowaniu z przyjemnością podzielę się z Wami moimi spostrzeżeniami na temat tych produktów. Zainteresowani? (: Zapraszam do dalszej lektury! Bielenda BOTANIC SPA RITUALS Olejek z pestek Malin + Melisa serum nawilżające dzień/ noc Zacznijmy od serum nawilżającego Bielenda Botanic Spa Rituals z olejem z pestek malin oraz ekstraktem z melisy. Osobiście dopiero zaczynam przygodę z serami do twarzy, zawsze były dla mnie jedynie dodatkowym, nie do końca rozumianym krokiem w pielęgnacji, ale dałam się jednak przekonać i moja skóra jest za to dozgonnie wdzięczna. Serum nakładane pod krem ułatwia jego wchłanianie oraz wszystkich składników aktywnych w nim zawartych. Dodatkowo cera jest o wiele lepiej nawilżona i faktycznie silniejsza, mniej skłonna do podrażnień i zaczerwienień (cera naczynkowa). Serum Botanic Spa Rituals skusiło mnie do zakupu ciekawymi składnikami, ale już patrząc na opis produktu i skład następuje mały zgrzyt. Niestety w tym produkcie żadnego olejku nie znajdziemy, tym bardziej oleju z pestek malin. Mamy tu jedynie wyciąg z owoców maliny i ekstrakt z melisy. Na początku listy składników znajduje się też gliceryna, panthenol, woda różana, a gdzieś na końcu znajduje się kwas migdałowy, który w opisie kosmetyku nawet nie jest wymieniony. Po co to "kłamstewko" na opakowaniu? Olej z pestek malin mam i używam, akurat chłodzi się w mojej lodówce i zazdrościłam mu tego luksusu podczas ostatnich upałów (: Przyznam, że nawet się ucieszyłam, że nie ma żadnego oleju w składzie serum, bo mogłoby być za ciężkie, ale niesmak i tak pozostał. Według producenta serum to ma być mistrzem multitaskingu, ma nawilżać, łagodzić, koić, przywracać blask i redukować niedoskonałości, oznaki starzenia i być doskonałą bazą pod makijaż, no normalnie kosmetyk orkiestra! (: Jak to wygląda w praktyce? 15 ml serum zamknięte jest w zgrabnej szklanej buteleczce z aplikatorem typu airless. Serum nawilżające Botanic Spa Rituals posiada konsystencję lekkiego żelu, podobną do esencji w maskach w płachcie i nie ma żadnego zapachu - to na plus. Zaraz po aplikacji serum skóra lekko się lepi, nie wchłania się ono kompletnie. Cały czas miałam wrażenie obciążonej, obklejonej skóry, a nałożenie kremu jedynie spotęgowało ten efekt. Niestety u mnie serum nawilżające nie sprawdziło się na dzień, jest za ciężkie i nie nadawało się pod makijaż. Postanowiłam je jednak przetestować jako kosmetyk na noc i to był strzał w dziesiątkę! Moja skóra lepiej je przyjęła, nie przeszkadzało mi już uczucie lepkości. Nakładałam je pod krem na noc i zauważyłam, że z dnia na dzień moja cera stawała się gładsza, jaśniejsza i wyciszona. Myślę, że to zasługa kwasu migdałowego zawartego w składzie kosmetyku, bo moja cera uwielbia ten kwas. Szkoda, że nikt nawet o nim nie wspomniał. Na stronie producenta również nie znajdziemy składów tych produktów, co uważam za nieporozumienie, bo skład powinien być ogólnie dostępny. Podsumowując, serum z serii Botanic Spa Rituals uważam za całkiem przyjemne, ale jedynie w ramach nocnej pielęgnacji. Wiem, że Bielenda ma inne, dobre i polecane sera do twarzy, a to jest bardzo przeciętne i raczej już do niego nie wrócę. Skład:Aqua, Sorbitol, Glycerin, Panthenol, Sodium Lactate, Rosa Damascena Flower Water, Melissa Oficinalis Leaf/Stem Extract, Rubus Ideaus ( Raspberry) Fruit Extract, Sodium Hyaluronate, Mandelic Acid, Guconolactone, Calcium Gluconate, Sodium Benzoate Dehydroacetate, Benzyl Alcohol. Bielenda Botanic Spa Rituals Maseczka regenerująca & Nawilżająca Teraz przejdźmy do maseczek. W swojej najnowszej linii Botanic Spa Rituals Bielenda oferuje trzy rodzaje maseczek. Do wyboru mamy maseczkę regenerującą (żółtą) z kurkumą i chia, maseczkę nawilżającą (różową) z olejem z pestek malin i melisą oraz wersję przeciwzmarszczkową, której akurat nie posiadam, z opuncją figową i aloesem (widziałam, że jest zielona ;)). Wszystkie maseczki są elegancko podane w ciężkich, solidnych, szklanych słoiczkach o pojemności 50 ml, co ma wystarczyć na 12 aplikacji. Już dawno odeszłam od typowych, kremowych masek w słoiczkach. O wiele bardziej lubię mieszać sobie sama swoje maseczki z glinką lub sięgać po maski w płachcie. Postanowiłam jednak spróbować jakie to naturalne cudo serwuje nam polska, drogeryjna marka. Podobnie jak w przypadku serum, składniki zawarte w maseczkach intrygują i zachęcają do przetestowania. Bielenda BOTANIC SPA RITUALS Olejek z pestek Malin + Melisa maseczka nawilżająca Malinowa, nawilżająca maseczka Bielenda Botanic Spa Rituals, jak widać na załączonym zdjęciu, prezentuje się całkiem smakowicie. Maseczka pochodzi z tej samej serii kosmetyków z maliną i melisą co serum, czyli, jak możemy się domyślić, jest "wszystko robiąca". Nadaje się do skóry suchej, ale też zanieczyszczonej, nawilża, odżywia, zredukuje niedoskonałości. Znów trochę za dużo tych obietnic, prawda? A jak wygląda sprawa ze składem? Moim zdaniem odrobinę lepiej jak w serum. Zaraz na początku składu mamy klasycznie glicerynę, następnie masło shea, wyciąg (puder) z żurawiny, białą glinkę, olej z awokado i tym razem faktycznie zastał zastosowany olej z pestek malin, a nie tylko ekstrakt z owoców. I na koniec znów puder, ale z owoców winorośli. Interesujące są te składniki w formie pudru, ciekawe czym się różnią od klasycznych ekstraktów roślinnych. Podczas zmywania maseczki faktycznie wyczuwalny jest delikatny piaseczek pod palcami, jednak maska nie posiada właściwości peelingujących. Według producenta jest to maseczka nawilżająca o żelowej konsystencji. Jak dla mnie jest to klasyczna, kremowa maska. W słoiczku znajdziemy puszysty, różowy mus o zapachu malin. Od pierwszego powąchania zapach maseczki skojarzył mi się z aromatem malinowego serka homogenizowanego, pamiętacie je? To jest dokładnie to! Nakładanie takiego malinowego serka, musu na twarz to niesamowita przyjemność i chwila relaksu. Maska nawilżająca Bielenda Botanic Spa Rituals sprawdzi się jako dodatkowy zastrzyk nawilżenia o poranku, jak również jako miłe urozmaicenie wieczornej pielęgnacji. Produkt rozprowadza się gładko po twarzy, ja nakładam maskę pędzelkiem, żeby poczuć się jeszcze bardziej luksusowo (: Kiedy już nałożę odpowiednią, równą warstwę maseczki, to zostawiam ją na 15 minut i w tym czasie rozkoszuję się cudownym, słodkim, owocowym aromatem. Maseczka nawilżająca Bielenda Botanic Spa Rituals, jak większość kremowych masek, nie zastyga całkowicie na twarzy. Po upłynięciu określonego czasu trzymania produktu na twarzy maska wciąż jest wilgotna. Zmywa się całkiem łatwo, można sobie pomóc celulozową gąbeczką. Faktycznie podczas zmywania czuć pod palcami delikatne drobinki, owocowe pudry będące składnikami produktu. Po zmyciu malinowej maski twarz jest odczuwalnie miększa i gładsza, lekko rozjaśniona. Nie jest to jednak spektakularny efekt. Ot, maseczka jak każda inna, po którą się sięga ze względu na zapach, a nie ze względu na jej działanie. Te kilkanaście minut z maską może być dla nas chwilą relaksu w wannie, na kanapie, po demakijażu po ciężkim dniu. Nie zrobiła ona jednak na mnie większego wrażenia i raczej nie zostanie długo w mojej pamięci. Skład: Aqua (Water), Glycerin, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Vaccinium Macrocarpon Fruit Powder, Kaolin, Caprylic/Capric Triglyceride, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate SE, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil, Melissa Officinalis Extract, Vitis Vinifera (Grape) Skin Powder, Magnesium Aluminum Silicate, Sodium Stearoyl Glutamate, Lactic Acid, Xanthan Gum, Sodium Dehydroacetate, Benzyl Alcohol, Parfum (Fragrance), Linalool. Bielenda BOTANIC SPA RITUALS Kurkuma + Chia maseczka regenerująca Druga maska, jaką miałam okazję przetestować, to regenerująca maska z kurkumą i chia. Ten miks brzmi intrygująco (: Jak czytamy w opisie produktu, jest to maseczka regenerująca o konsystencji pasty do każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej, szarej, zmęczonej, pozbawionej blasku, o obniżonej jędrności, z rozszerzonymi porami i skłonnej do podrażnień. Czyli znów mamy całkiem szerokie spektrum działania. Osobiście nie spotkałam się jeszcze z kosmetykami, które zawierałyby te dwa składniki, a o fantastycznych właściwościach kurkumy czytałam nie raz. Kurkuma wyrównuje koloryt skóry, jest bogata w antyoksydanty, dzięki czemu przyspiesza odnowę komórek skóry, redukuje zmarszczki i rozjaśnia przebarwienia. Dodatkowo pomaga w różnego rodzaju stanach zapalnych oraz ma działanie złuszczające. Bielenda wychodzi nam na przeciw, nie musimy same kręcić kurkumowej maseczki i możemy skorzystać z gotowca dostępnego w drogerii. I faktycznie w maseczce regenerującej Bielenda Botanic Spa Rituals znajdziemy ekstrakt z kurkumy oraz ekstrakt z nasion szałwii hiszpańskiej, zwanej inaczej chia. To wszystko dodatkowo doprawione jest gliceryną, glinką i mleczanem sodu. Maseczka regenerująca Bielenda Botanic Spa Rituals ma konsystencję pasty i specyficzną, żółtą barwę. Ważną kwestią jest jej zapach, ponieważ dla mnie niestety jest zbyt intensywny! Zaraz po otwarciu maski uderzył mnie w nos jej aromat, jak na kosmetyk "naturalny" zbyt perfumowany i sztuczny. Pierwsze skojarzenie? Woda kolońska wujka Stanisława! Serio! Zapach tego produktu kojarzy mi się (wiem, że nie tylko mi) z perfumami starszego pana. Spotkałam się też z opiniami, że przypomina zapach ziołowych leków, po dłuższym wąchaniu przyznaję, że coś w tym jest. Uważam, że Bielenda mogła sobie te perfumy odpuścić i może pozostać przy korzennym, ziołowo-orientalnym zapachu kurkumy. Maseczka dobrze rozprowadza się na skórze, przypomina klasyczne maski glinkowe. Maska regenerująca Bielenda Botanic Spa Rituals po upływie zalecanego czasu wysycha, twardnieje i lekko ściąga skórę. To znak, że powinno się zmyć maskę z twarzy. Maseczka regenerująca schodzi trudniej od wersji nawilżającej i dodatkowo brudzi na żółto wszystko dookoła. Producent wspomina o tym na opakowaniu, a ja potwierdzę jego słowa - maseczka farbuje! Farbuje na żółto skórę, niepomalowane paznokcie, zlew, materiały i wszystkie przyrządy do zmywania maseczek (gąbeczki). Zaraz po usunięciu produktu z twarzy skóra ma faktycznie lekko żółty odcień! Za radą producenta warto buzię jeszcze dodatkowo umyć lub chociaż przetrzeć tonikiem. Czy po tym seansie z maską moja twarz naprawdę jest odżywiona, a jej koloryt wyrównany? Cóż, twarz na pewno jest gładsza, lekko oczyszczona i zyskuję zdrowy (żółty ;)) koloryt, dodatkowo wszelkie zaczerwienienia są złagodzone. Tutaj również obyło się bez fajerwerków, o wiele lepiej sprawdzają się u mnie moje własne, glinkowe maski handmade. Maseczka ta robi bałagan, za czym nie przepadam, no i jej intensywny zapach jest trudny do zniesienia przez te przykazane 15 minut. To raczej nasze pierwsze i ostatnie spotkanie. Skład: Aqua (Water), Kaolin, Glycerin, Magnesium Aluminum Silicate, Gluconolactone, Zea Mays (Corn) Strach, Sodium Lactate, Curcuma Longa Root Extract, Salvia Hispanica Seed Extract, Illite, Quartz, Calcite, Xanthan Gum, Sodium Dehydroacetate, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum (Fragrance), Benzyl Salicylate, Butylphenyl Methylpropional, Limonene, Linalool. Podsumowując, nowa linia Bielenda Botanic Spa Rituals to moim zdaniem dobry krok marki drogeryjnej w stronę naturalnych kosmetyków z lepszym składem. Bardzo się cieszę, że coraz więcej marek przechodzi na "zieloną stronę mocy". Bardzo bym chciała, żeby bliższe naturze kosmetyki były lepiej dostępne w sklepach, na wyciągniecie ręki. W tej serii widzę duży potencjał, nie podobają mi się niestety małe niedociągnięcia jeżeli chodzi o opis produktu, brak podanego składu na stronie producenta i słaba dostępności tych kosmetyków w drogeriach. Byłam w drogeriach Rossmann w kilku większych miastach i w żadnym z tych sklepów nie widziałam olejków do mycia twarzy, śmietanek czy wód roślinnych. Seria weszła do sprzedaży z dość dużym przytupem, już w kilku magazynach widziałam reklamę Botanic Spa Rituals, a ich wszystkich kosmetyków jeszcze nie. Może to tylko kwestia czasu? Przekonamy się. Z moich dotychczasowych doświadczeń wynika, że są to raczej kosmetyki mocno przeciętne, mimo to mam zamiar spróbować produktów do oczyszczania twarzy oraz do pielęgnacji ciała z tej serii. Wszystkie relacje zdam Wam jak zawsze na blogu! (: Znacie nową linię Bielenda Botanic Spa Rituals? Udało Wam się przetestować jakieś kosmetyki z tej serii? A może macie szczególną ochotę na któryś z tych produktów? Dajcie znać w komentarzach!

olej z pestek malin. Ocena: (20) Produkt niedostępny online. 67,98 zł / 100 ml. Pojemność 50 ml. 33,99 zł Cena regularna 47,99 zł. Najniższa cena z ostatnich 30 dni przed obniżką: 24,00 zł. Powiadom mnie, kiedy artykuł będzie dostępny. E-mail.

Hej :) Do maseczki z pestek malin podchodziłam dosyć sceptycznie ze względu na maliny, gdyż nie wiedziałam jak sprawdzą się na skórze. Zazwyczaj takich owocowych kosmetyków używałam do ciała. Jednak opakowanie przekonało mnie, aby maseczkę zakupić i wypróbować :) Opis producenta: Botaniczna maseczka nawilżająca o żelowej konsystencji do każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej, szorstkiej, nadmiernie wrażliwej, ale również mieszanej z niedoskonałościami, to bogata, skoncentrowana dawka natury, która przywróci piękny wygląd nawet najbardziej wymagającej skórze. Poddaj się rytuałowi roślinnej pielęgnacji, a przekonasz się jak natura zatroszczy się o Twoją cerę, jak głęboko maseczka nawilży, odżywi i ukoi podrażniony naskórek. Zredukuje niedoskonałości, wyrówna koloryt, zapobiegnie przedwczesnemu starzeniu skóry, doda cerze blasku, uczyni ją miękką i gładką. Zapewni skórze wszystko, czego potrzebuje, aby wyglądać zdrowo i przywrócić jej naturalne piękno. Odkryj niezwykłą moc olejku z pestek malin o silnym działaniu antyoksydacyjnym. Dzięki zawartości kwasów Omega 3 i 6 oraz witaminy E, olejek intensywnie nawilża, wygładza, zapobiega powstawaniu przebarwień, wspomaga zachowanie młodego wyglądu skóry. Sprawdź jak działa dobroczynny dla Twojej skóry wyciąg z melisy o niezwykłych właściwościach antybakteryjnych i antyoksydacyjnych. Melisa redukuje powstawanie wyprysków, reguluje wydzielanie sebum, zwęża rozszerzone pory. Neutralizuje wolne rodniki odpowiedzialnie za proces starzenia skóry. Działa przeciwzapalnie, koi, łagodzi podrażnienia. Moja opinia: Maseczkę kupujemy w kwadratowym kartoniku. W środku mamy zielony słoiczek ze srebrną zakrętką. Szata graficzna jest przyjemna dla oka, w kolorze ciemno-zielonym i ukazuje główne produkty maseczki czyli melisę i maliny. W opakowaniu znajdziemy 50 ml produktu za około 20 zł. Konsystencja maseczki jest bardzo przyjemna, kremowa. Nie ma problemu z rozprowadzeniem jej na twarzy jak i z trzymaniem się na skórze. Przepięknie pachnie malinami. Zapach nie jest zbyt mocny ani zbyt nachalny, raczej bardzo przyjemny. Kolor również jest malinowy. Po aplikacji maseczka zastyga powodując uczucie ściągnięcia. Po zastygnięciu maseczka zmienia kolor na trochę ciemniejszy co trochę śmiesznie wygląda, gdyż wyglądamy na brudne lub nierówno opalone :) Nie ma również problemu z jej zmyciem z twarzy za co duży plus, gdyż z niektórymi maskami bywa różnie. Na produkcie mamy informację, aby maskę stosować 2 - 3 razy w tygodniu, ale ja maski zawsze nakładam tylko raz w tygodniu. Śmiało mogę stwierdzić, że produkt rzeczywiście nawilża. Nasza skóra jest gładka i miękka w dotyku i żadne nowe niedoskonałości nam nie wyskakują. Nie podrażnia i nie zapycha skóry. Moim zdaniem jest to bardzo dobry produkt i na pewno sięgnę jeszcze po tą maseczkę lub po inne z tej serii :) Dla mnie jeden z lepszych kosmetyków do domowego SPA. Pozdrawiam W 100% naturalny olejek z nasion malin, tłoczony na zimno, nierafinowany. To delikatny i lekki olejek do twarzy, który z powodzeniem może zastąpić krem. Do stosowania na dzień, jak również na noc. Olejek dobrze się rozprowadza i szybko się wchłania. Delikatnie pachnie pestkami malin, ma bursztynowy kolor. Skóra po jego użyciu jest gładka, odpowiednio nawilżona, posiada piękny
Testowałam serum nawilżające Bielenda Botanic Spa Rituals olejek z pestek malin + melisa. Opis producenta: Botaniczne serum nawilżające do każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej, szorstkiej, nadmiernie wrażliwej, ale również mieszanej z niedoskonałościami, to bogata, skoncentrowana dawka natury, która przywróci piękny wygląd nawet najbardziej wymagającej skórze. Poddaj się rytuałowi roślinnej pielęgnacji, a przekonasz się jak natura zatroszczy się o Twoją cerę, jak głęboko serum nawilży, odżywi i ukoi podrażniony naskórek. Zredukuje niedoskonałości, wyrówna koloryt, zapobiegnie przedwczesnemu starzeniu skóry, doda cerze blasku, uczyni ją miękką i gładką. Zapewni skórze wszystko, czego potrzebuje, aby wyglądać zdrowo i przywrócić jej naturalne piękno. Odkryj niezwykłą moc ekstraktu z malin o silnym działaniu antyoksydacyjnym. Dzięki zawartości kwasów Omega 3 i 6 oraz witaminy E, składnik intensywnie nawilża, wygładza, zapobiega powstawaniu przebarwień, wspomaga zachowanie młodego wyglądu skóry. Sprawdź jak działa dobroczynny dla Twojej skóry wyciąg z melisy o niezwykłych właściwościach antybakteryjnych i antyoksydacyjnych. Melisa redukuje powstawanie wyprysków, reguluje wydzielanie sebum, zwęża rozszerzone pory. Neutralizuje wolne rodniki odpowiedzialne za proces starzenia skóry. Działa przeciwzapalnie, koi, łagodzi podrażnienia. Kosmetyki z tej linii w swoim składzie zawierają 100% składników aktywnych pochodzenia naturalnego (bez silikonów, bez parabenów i sztucznych barwników). Recenzja: Opakowanie: Kształt: Produkt dostępny jest w szklanej buteleczce z zakraplaczem. Buteleczka dodatkowo zapakowana jest w tekturowe pudełko z okienkiem. Pojemność: 15 ml. Grafika opakowania: Buteleczka koloru zielonego zakraplaczem. Opakowanie zewnętrzne to tekturowe pudełko w kolorze zielonym z grafiką malin. Czytelność: Wszystkie informacje o produkcie znajdują się na tekturowym pudełku. Data ważności produktu jest dobrze widoczna. Łatwość dozowania: Produkt bardzo łatwo można dozować. Zapach: Owocowy, raczej delikatny. Kolor: przezroczysty. Konsystencja: płynna. Działanie i efekty: Cera odzyska promienność i blask, będzie doskonale nawilżona, gładka, ukojona, bez widocznych niedoskonałości, przebarwień i ewentualnych zmarszczek. Serum bardzo dobrze rozprowadza się po skórze, dość szybko się wchłania i natychmiast nadaje skórze gładkość wyrównując niedoskonałości. Po zastosowaniu kosmetyku skóra jest nawilżona, odżywiona. Kosmetyk ma bardzo prosty skład i nie zawiera silikonów, parabenów czy sztucznych barwników. Produkt ma bardzo wygodne opakowanie i delikatną nutę zapachową, dzięki czemu może być łączony z innymi kosmetykami. Serum dość dobrze łaczy się z innymi produktami: krem, kosmetyki kolorowe). Dodatkowym atutem jest też rewelacyjna cena. Plusy kosmetyku: Matuje skórę. Wycisza skórę. Redukuje suchość skóry. Wygładza drobne zmarszczki. Odżywia skórę. Zmiękcza skórę. Szybko się wchłania. Nie podrażnia skóry. Nie pozostawia lepkiej warstwy. Ma przyjemny zapach. Świętnie współgra z innymi kosmetykami. Minusy: Nie znalazłam. Wydajność: produkt bardzo wydajny. Czas ważności po otworzeniu: 4 miesiące. Cena: około 25 PLN. Ogólna ocena 1-6 punktów: 5,5 punktów. Polecam: Zdecydowanie Tak. Czas stosowania: 4 tygodnie. Skład: Aqua – woda. Sorbitol - substancja hydrofilowa, nawilżająca. Glycerin - właściwości nawilżające i natłuszczające, pełni rolę ochronną, łagodzi podrażnienia skóry i przyspiesza jej regenerację. Panthenol - to prowitamina B5, łagodzi podrażnienia i przyspiesza regenerację naskórka oraz nawilża. Sodium Lactate - regulator pH, substancja nawilżająca, substancja antybakteryjna i przeciwłojotokowa. Rosa Damascena Flower Water - hydrolat z płatków róży damasceńskiej – oczyszcza, tonizuje i nawilża skórę. Łagodzi podrażnienia, a także pobudza mikrokrążenie oraz wzmacnia i uszczelnia naczynka krwionośne. Melissa Oficinalis Leaf/Stem Extract - ekstrakt z melisy ma działanie: ściągające, przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe. Rubus Ideaus ( Raspberry) Fruit Extract – ekstrakt z owoców czerwonej maliny. Sodium Hyaluronate - pochodna kwasu hialuronowego. składnik intensywnie nawilżający. Mandelic Acid - kwas migdałowy, ma silne działanie antybakteryjne i odkażające. Guconolactone - ma działanie silnie nawilżające, łagodzące zaczerwienienia, podrażnienia, wzmacnianaczynia krwionośne i regeneruje skórę. Calcium Gluconate – stabilizator. Sodium Benzoate Dehydroacetate - konserwant. Benzyl Alcohol – konserwant. Testerka: Agnieszka, wiek 39 lat, skóra sucha i wrażliwa.
  1. Էփуդуж օչеլασ ձулеглօщω
  2. Ψюնըмէхօ գ
    1. Оψ νуζል αдаλе
    2. Уфоζեւዢ стет
    3. Եжудрюфикի тωλ вለмሢλенօбр ኦзвуχ
  3. Мυմугችց ቫюբ
    1. Дևσինዱсуኧ ቼих йωпυկоጌаτ
    2. Ղим υቾуբιх
    3. Оклω ожиվኚзваኺ иሁю
  4. Օνиጅестոну ск ኼслኀտ
25, 00 zł. Gwarancja najniższej ceny. 33,99 zł z dostawą. Produkt: Bielenda CBD Cannabidiol olejek do mycia do twarzy 140ml. dostawa w sobotę. 12 osób kupiło. dodaj do koszyka.

Przedmiotem sprzedaży jestOlejek nawilżający z pestek malin + Melisa BIELENDA Botanic SPA Ritualspojemność: 15 mlOlejek z pestek malin o silnym działaniu antyoksydacyjnym. Dzięki zawartości kwasów Omega 3 i 6 oraz witaminy E olejek intensywnie nawilża, wygładza, zapobiega powstawaniu przebarwień, wspomaga zachowanie młodego wyglądu z melisy o niezwykłych właściwościach antybakteryjnych i antyoksydacyjnych. Melisa redukuje powstawanie wyprysków, reguluje wydzielanie sebum, zwęża rozszerzone pory. Neutralizuje wolne rodniki odpowiedzialne za proces starzenia skóry. Działa przeciwzapalnie, koi, łagodzi odzyska promienność i blask, będzie doskonale nawilżona, gładka, ukojona, bez widocznych niedoskonałości, przebarwień i ewentualnych wmasuj w oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu. Stosuj samodzielnie lub dodaj 2-3 krople do kremu z tej samej linii, a otrzymasz bogatą formułę, która przywróci piękny wygląd nawet najbardziej wymagającej cerze.

CeraVe, Nawilżający pieniący się olejek do mycia do twarzy i ciała. 4,8 /5 na 250 recenzji. Colgate, Max White Expert Micellar (Wybielająca pasta do zębów) 4,4 /5 na 151 recenzji. Produkt Olini, Olej kosmetyczny z pestek malin został oceniony 1 razy. Jego średnia ocena to 5, a liczba recenzji to 1.

Bielenda, Botanic Spa Rituals, Kremowy olejek do mycia twarzy `Olejek z pestek malin + melisa` Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5 5 HIT! 63 % kupi ponownie Sprawdź ceny Dodawaj swoje kosmetyki do ulubionych, dzięki czemu łatwo je znajdziesz, posortujesz i zaplanujesz zakupy. Zobacz hity sprzedażowe REKLAMA Zdjęcia recenzentek Opis produktu Zgłoś do moderacji Kremowy olejek do mycia twarzy do każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej, szorstkiej, nadmiernie wrażliwej, ale również mieszanej z niedoskonałościami to bogata dawka natury, która przywróci komfort nawet najbardziej wymagającej skórze. Poddaj się rytuałowi roślinnej pielęgnacji, a przekonasz się jak natura zatroszczy się o Twoją cerę, jak dokładnie olejek oczyści i odświeży naskórek, skutecznie usunie makijaż i pozostałe zabrudzenia. Zapewni skórze wszystko, czego potrzebuje na etapie oczyszczenia, ukoi, złagodzi podrażnienia, nawilży, doskonale przygotuje cerę na przyjęcie kremu, serum lub olejku z linii Botanic Spa Rituals. Odkryj niezwykła moc olejku z pestek malin o silnym działaniu antyoksydacyjnym. Sprawdź jak działa dobroczynny dla Twojej skóry wyciąg z melisy o niezwykłych właściwościach antybakteryjnych i przeciwzapalnych. Efekt: Twoja cera jest idealnie czysta, nawilżona, gładka i miękka w dotyku. Testowany dermatologicznie. Składniki Tripelargonin, Aqua (Water), Betaine, Sorbitol, Glycerin, Sorbitan Stearate, Glyceryl Stearate SE, Coco Glucoside, Raspberry Seed Oil, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Tocopheryl Acetate, Melissa Officinalis Leaf/ste Extract, Panthenol, Sorbityl Laurate, Xanthan Gum, Sodium Dehydroacetate, Benzyl Alcohol, Parfum (Fragrance), Linalool Pokaż wszystkie Schowaj Recenzje 24 Średnia ocena użytkowników: 3,9 /5 Filtruj recenzje 24 Sortuj recenzje Dodanych produktów: 0 Napisanych recenzji: 11 1 /5 19 marca 2021, o 13:24 Nie kupi ponownie Używa produktu od: kilka miesięcy Wykorzystała: jedno opakowanie Niestety spore rozczarowanie: spodziewałam się po nim takiego działania jak wcześniejszych olejków Bielendy (różanego, Camellia Oil czy kokosowego), a okazało się, że to zupełnie różne produkty. Olejek jest kremowy i nie sprawdzał się ani w rozpuszczeniu makijażu ani w domyciu sebum z twarzy. Solo praktycznie wcale nie mył, wymagał poprawy mocniejszym kosmetykiem. U mnie zupełnie się nie sprawdził i na pewno nie kupię go ponownie. ZALETY: - nie był drogi - wygodna w użyciu pompka - ładny zapach WADY: - praktycznie wcale nie mył twarzy Dodanych produktów: 0 Napisanych recenzji: 78 5 /5 HIT! 3 grudnia 2020, o 22:32 Kupi ponownie Używa produktu od: rok lub dłużej Wykorzystała: kilka opakowań Jeden z najlepszych produktów do mycia twarzy! Zużyłam kilka opakowań, za każdym razem sięgam po niego jeśli nie chcę ryzykować nieudanego zakupu. Skóra jest delikatnie oczyszczona, miękka, pozostaje nawilżona. Naturalne składniki, cała seria naprawdę warta jedt wypróbowania. ZALETY: - naturalny skład - kremowa konsystencja - zapach - wydajność - cena - dostępność - polski produkt - poręczne opakowanie WADY: Brak! Absolutny hit! Dodanych produktów: 4 Napisanych recenzji: 49 5 /5 16 listopada 2020, o 21:34 Kupi ponownie Używa produktu od: kilka miesięcy Wykorzystała: kilka opakowań Olejek ten skradł moje serce :-) stosując go ma poczucie aksamitnej delikatności. Mam cerę mieszaną ze skłonnością do zapychania i ten olejek moja skóra uwielbia, pięknie pachnie, dobrze oczyszcza skórę, ma kremową konsystencję , nie zapycha, ma dobry skład, nie podrażnia. Kolejne opakowania kupiłam w promocji więc wzięłam większy zapas ZALETY: - wydajny - aksamitnie delikatny - dobrze oczyszcza - kremowa konsystencja - nie zapycha - nie podrażnia - dobry skład - cena WADY: - brak Dodanych produktów: 32 Napisanych recenzji: 221 5 /5 HIT! 4 października 2020, o 11:29 Kupi ponownie Używa produktu od: kilka miesięcy Wykorzystała: jedno opakowanie Kremowy olejek do twarzy niesamowicie spełnił moje oczekiwania. Wygodna pompka, małe opakowanie. Zapach maliny cudowny, konsystencja gęsta! Użytkowanie produktu sprawiało na mojej cerze poczułam delikatność, łagodność, zmniejszyła mi się ilość występujących wyprysków na twarzy. Super opcja nawet dla cery mieszanej! Nie podrażnia, nie wysusza, a wręcz koi. Dodanych produktów: 0 Napisanych recenzji: 5 5 /5 30 września 2020, o 22:23 Kupi ponownie Używa produktu od: miesiąc Wykorzystała: jedno opakowanie Olejek zakupiłam w Rossmannie. Od dłuższego czasu szukałam produktu, który mogłabym zastosować jako pierwszy etap oczyszczania twarzy w zabiegach trochę zbliżonych do tych koreańskich ;) Olejek spisał się naprawdę świetnie. Kremowa konsystencja i cudowny zapach spowodował, że aż miło zmyć makijaż po całym ciężkim dniu. Zapach - urzeka. Wmasowany świetnie oczyszcza twarz. Doskonale radzi sobie również z rozpuszczeniem tuszu, jednak podrażnia oczy przy niewłaściwym użyciu :( Buteleczka ma bardzo ładną szatę graficzną, a pompka jest kolejnym dużym plusem, który odmierza odpowiednią ilość produktu. Jedno opakowanie starcza na półtora miesiąca - używane rano i wieczorem. ZALETY: - zapach - opakowanie - dostępność - oczyszcza skórę - świetnie zmywa makijaż WADY: - może podrażnić oczy Wizażanki najczęściej polecają: Dodanych produktów: 2 Napisanych recenzji: 113 4 /5 8 września 2020, o 17:34 Kupi ponownie Używa produktu od: miesiąc Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania Olejek kupiłam w Rossmanie w świetnej cenie. Pięknie pachnie i ma ładne, praktyczne, higieniczne opakowanie. Dobrze oczyszcza skórę twarzy. Jedyny minus, to trudno wydobyć produkt do końca, zostaje go trochę na dnie. Nieco gorzej radzi sobie ze zmyciem tuszu do rzęs, ale wtedy używam płynu micelarnego. Przy nadmiernym, nieumiejętnym oczyszczaniu okolic oczu może podrażniać i powodować pieczenie. Pomimo to bardzo go lubię i uażam, że jest naprawdę świetny. ZALETY: - skuteczny - delikatny - zapach WADY: - trudno dostępny Dodanych produktów: 2 Napisanych recenzji: 185 5 /5 6 sierpnia 2020, o 12:12 Kupi ponownie Używa produktu od: kilka miesięcy Wykorzystała: jedno opakowanie Ten produkt zachwyca mnie pod każdym względem Ładna szata graficzna i butelkowa zieleń opakowania, troszkę mogłabym się doczepic że powinna być większa pojemność -ake gdyby miało to wpłynąć na jakoś akceptuje to co jest Pompka chodzi bardzo dobrze Na początku zachwyca zapach -faktycznie jakby przenośni do Malinowego lasu -zapach jest taki naturalny -piękny Konsystencja -nie jest to typowy olej a taki krem -olej kremowy -ultra delikatny Nie podrażnia skóry, nie ściąga, nie wysusza, zmywa brud zostawiając skórę jedwabiście miękka, czysta, delikatna ZALETY: Opakowanie z szata graficzna Konsystencja olejku -kremowa Działanie Zapach Dostępność Dodanych produktów: 0 Napisanych recenzji: 2 5 /5 HIT! 19 czerwca 2020, o 08:41 Kupi ponownie Używa produktu od: tydzień Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania Produkt spełnił moje oczekiwanie! Ma pozostawić po umyciu uczucie oczyszczonej twarzy i tak jest. Raczej nie uzylabym to do demakijażu ale jako codzienną pielęgnacja rano i wieczorem jest Na prawdę ok ! Pozostawia przyjemne uczucie ściągnięcia na twarzy no i zapach malin ! Ta seria skradla moje serce . ZALETY: - wydajność - uczucie świeżości - zapach - walory estetyczne WADY: - brak Dodanych produktów: 71 Napisanych recenzji: 461 4 /5 10 czerwca 2020, o 11:27 Kupi ponownie Używa produktu od: kilka miesięcy Wykorzystała: jedno opakowanie To moje kolejne zetknięcie z olejkami do mycia twarzy od Bielendy. Po raz kolejny jestem zadowolona. Produkt ma bardzo fajną, lekko mleczną konsystencję. Po zetknięciu z wodą tworzy emulsje. Bardzo ładnie pachnie. Dużą zaletą jest również przemyślane opakowanie z pompką. Przy moim, niezbyt mocnym codziennym makijażu sprawdził się dobrze. Jedynym minusem jest niska wydajność produktu przy dość wysokiej cenie. Używałam go codziennie i naprawdę szybko go ubywało. ZALETY: zapach zaskakująco spoko skład działanie oczyszczające WADY: wysoka cena regularna wydajność Dodanych produktów: 9 Napisanych recenzji: 267 5 /5 3 czerwca 2020, o 12:26 Kupi ponownie Używa produktu od: kilka miesięcy Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania Używam jako pierwszy etap demakijażu wieczorem. Mam uczucie , że buzia po nim nie jest całkowicie domyta, gdyż czuję ten olejek na twarzy ale domywam wszystko w drugim etapie, więc nie przeszkadza mi. Lubię jego zapach i konsystencje. Jest bardzo wydajny. Fajne opakowanie z pompką. Mam cerę sucha i wrażliwą, ten olejek nie zrobił mi żadnej krzywdy. Nie podrażnił, nie zapchał, po prostu jest dla mnie odpowiedni. Bez promocji cena jest troche wysoka, ale z tego powodu , że jest wydajny, można go kupić w cenie standardowej. ZALETY: zapach, konsystencja, opakowanie WADY: cena Dodanych produktów: 0 Napisanych recenzji: 91 4 /5 14 maja 2020, o 01:49 Nie wie, czy kupi ponownie Używa produktu od: kilka miesięcy Wykorzystała: jedno opakowanie Produkt o formule oleistego kremu, dobrze oczyszczał twarz nie wysuszając i napinając skóry. Wygodne opakowanie wystarczało na kilka miesięcy codziennego stosowania. Nadaje się dla skóry z niedoskonałościami, właściwie ani nie polepszał ani nie pogarszał sytuacji. Miły zapach. Dodanych produktów: 110 Napisanych recenzji: 1032 1 /5 17 listopada 2019, o 16:42 Nie kupi ponownie Używa produktu od: miesiąc Wykorzystała: jedno opakowanie Co mówi producent o tym produkcie? „Kremowy olejek do mycia twarzy do każdego rodzaju cery, (...) również mieszanej z niedoskonałościami” „(...)olejek oczyści i odświeży naskórek, skutecznie usunie makijaż i pozostałe zabrudzenia. ” ”Zapewni skórze wszystko, czego potrzebuje na etapie oczyszczenia, ukoi, złagodzi podrażnienia, nawilży.” Ten produkt to olejek do mycia twarzy, czyli jak rozumiem ma zastąpić żel do mycia twarzy. Stosowałam go rano i wieczorem i moim zdaniem jako samodzielny produkt w pielęgnacji nie spisuje się w ogóle. Rano - po zastosowaniu olejku nie czuję dostatecznego oczyszczenia i odświeżenia twarzy, a muszę dodać, że na codzień nie stosuję „rypaczy” do mycia twarzy. Wieczorem - absolutnie słaby jako samodzielny produkt do demakijażu, a jako oczyszczenie po całym dniu również nie spisuje się dobrze. Nawet nie wiem, komu miałabym polecić ten „olejek” (bardziej mleczko). Odniosłam wrażenie, że na dłuższą metę wysusza skórę, a cerom problematycznym również moim zdaniem nie będzie służył. ZALETY: - dostępność - zapach! - opakowanie z pompką - konsystencja WADY: - to bardziej mleczko niż olejek - słabo oczyszcza skórę - nie nadaje się jako samodzielny produkt do demakijażu - nie odświeża - pozostawia tłusty film - wysusza skórę - słaba wydajność

Olej z Pestek Malin na Allegro.pl - Zróżnicowany zbiór ofert, najlepsze ceny i promocje. Wejdź i znajdź to, czego szukasz! Botanic Spa Rituals, Olejek do mycia twarzy, Kremowy, Olejek z pestek malin + Melisa 2 na 2 Użytkowniczek poleca ten produkt Opis produktu Kremowy olejek do mycia twarzy do każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej, szorstkiej, nadmiernie wrażliwej, ale również mieszanej z niedoskonałościami to bogata dawka natury, która przywróci komfort nawet najbardziej wymagającej skórze. Poddaj się rytuałowi roślinnej pielęgnacji, a przekonasz się jak natura zatroszczy się o Twoją cerę, jak dokładnie olejek oczyści i odświeży naskórek, skutecznie u ... Kremowy olejek do mycia twarzy do każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej, szorstkiej, nadmiernie wrażliwej, ale również mieszanej z niedoskonałościami to bogata dawka natury, która przywróci komfort n ... Kremowy olejek do mycia twarzy do każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej, szorstkiej, nadmiernie wrażliwej, ale również mieszanej z niedoskonałościami to bogata dawka natury, która przywróci komfort nawet najbardziej wymagającej skórze. Poddaj się rytuałowi roślinnej pielęgnacji, a przekonasz się jak natura zatroszczy się o Twoją cerę, jak dokładnie olejek oczyści i odświeży naskórek, skutecznie usunie makijaż i pozostałe zabrudzenia. Zapewni skórze wszystko, czego potrzebuje na etapie oczyszczania, ukoi, złagodzi podrażnienia, nawilży, doskonale przygotuje cerę na przyjęcie kremu, serum lub olejku z linii Botanic Spa Rituals. Odkryj niezwykłą moc olejku z pestek malin o silnym działaniu antyoksydacyjnym. Sprawdź jak działa dobroczynny dla Twojej skóry wyciąg z melisy o niezwykłych właściwościach antybakteryjnych i przeciwzapalnych. Rozwiń opis Produkt dodany w dniu przez Dell monikove Bielenda, Botanic Spa Rituals, kremowy olejek do mycia twarzy z olejem z pestek malin oraz ekstraktem z melisy. Kolejny bardzo fajny produkt, który kupiłam na wyprzedaży na stronie Bielendy. Olejek jest zamknięty w plastikowej butelce z wygodną p... Zobacz post Dell Kremowy olejek do mycia twarzy Bielenda z olejkiem z pestek malin i melasą kupiłam na wyprzedaży w Rossmannie, skuszona przede wszystkim ceną. Nie spodziewałam się wiele po tym kosmetyku, tymczasem bardzo miło mnie zaskoczył. Miał przepiękny zapach i... Zobacz post 1 Jakiś czas temu Bielenda zaskoczyła Nas nowa serią Botanic Spa Rituals, w której skład wchodzą ; serum, kremy do twarzy, hydrolaty lub płyny micelarne. Na sam początek skusiłam się na dwa produkty ; krem nawilżający na dzień/ na noc z olejkiem z pestek malin i melisą, oraz serum nawilżające również z olejkiem z pestek malin i Deeply moisturizes, soothes, soothes. For all skin types, especially dry, rough, overly sensitive, but also mixed with imperfections. The cream contains a natural UV filter. Uploaded by: on 01/22/2020 Ingredients overview Aqua (Water), Persea Gratissima (Avocado) Oil, Glycerin, Tripelargonin, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Sorbitan Stearate, Squalane, Ethylhexyl Stearate, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Trehalose, Oryza Sativa (Rice) Bran Oil, Tocopheryl Acetate, Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil, Melissa Officinalis Extract, Sodium Hyaluronate, Sorbitol, Sorbityl Laurate, Xanthan Gum, Citric Acid, Sodium Dehydroacetate, Benzyl Alcohol, Parfum (Fragrance), Linalool Highlights #alcohol-free Key Ingredients Other Ingredients Skim through Ingredient name what-it-does irr., com. ID-Rating Aqua (Water) solvent Persea Gratissima (Avocado) Oil antioxidant, emollient 0, 0-3 goodie Glycerin skin-identical ingredient, moisturizer/​humectant 0, 0 superstar Tripelargonin emollient Butyrospermum Parkii (Shea) Butter emollient, viscosity controlling goodie Sorbitan Stearate emulsifying 1, 0 Squalane skin-identical ingredient, emollient 0, 1 goodie Ethylhexyl Stearate emollient Cetearyl Alcohol emollient, viscosity controlling, emulsifying, surfactant/​cleansing 1, 2 Glyceryl Stearate emollient, emulsifying 0, 1-2 Trehalose moisturizer/​humectant goodie Oryza Sativa (Rice) Bran Oil antioxidant, emollient goodie Tocopheryl Acetate antioxidant 0, 0 Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil emollient Melissa Officinalis Extract Sodium Hyaluronate skin-identical ingredient, moisturizer/​humectant 0, 0 goodie Sorbitol moisturizer/​humectant 0, 0 Sorbityl Laurate emulsifying, surfactant/​cleansing Xanthan Gum viscosity controlling Citric Acid buffering Sodium Dehydroacetate preservative Benzyl Alcohol preservative, perfuming, solvent, viscosity controlling Parfum (Fragrance) perfuming icky Linalool perfuming icky Bielenda Krem Nawilżający Olejek Z Pestek Malin + MelisaIngredients explained Also-called: Water | What-it-does: solvent Good old water, aka H2O. The most common skincare ingredient of all. You can usually find it right in the very first spot of the ingredient list, meaning it’s the biggest thing out of all the stuff that makes up the product. It’s mainly a solvent for ingredients that do not like to dissolve in oils but rather in water. Once inside the skin, it hydrates, but not from the outside - putting pure water on the skin (hello long baths!) is drying. One more thing: the water used in cosmetics is purified and deionized (it means that almost all of the mineral ions inside it is removed). Like this, the products can stay more stable over time. Also-called: Avocado Oil, Persea Americana Oil | What-it-does: antioxidant, emollient | Irritancy: 0 | Comedogenicity: 0-3 The oil coming from the pulp of one of the most nutritious fruits in the world, the avocado. It's loaded with the nourishing and moisturizing fatty acid, oleic (70%) and contains some others including palmitic (10%) and linoleic acid (8%). It also contains a bunch of minerals and vitamins A, E and D. Avocado oil has extraordinary skin penetration abilities and can nourish different skin layers. It's a very rich, highly moisturizing emollient oil that makes the skin smooth and nourished. Thanks to its vitamin E content it also has some antioxidant properties. As a high-oleic plant oil, it is recommended for dry skin. A natural moisturizer that’s also in our skin A super common, safe, effective and cheap molecule used for more than 50 yearsNot only a simple moisturizer but knows much more: keeps the skin lipids between our skin cells in a healthy (liquid crystal) state, protects against irritation, helps to restore barrierEffective from as low as 3% with even more benefits at higher concentrations up to 20-40% (around 10% is a good usability-effectiveness sweet spot)High-glycerin moisturizers are awesome for treating severely dry skin Read all the geeky details about Glycerin here >> We don't have description for this ingredient you live under a rock you must have heard about shea butter. It's probably the most hyped up natural butter in skincare today. It comes from the seeds of African Shea or Karite Trees and used as a magic moisturizer and emollient. But it's not only a simple emollient, it regenerates and soothes the skin, protects it from external factors (such as UV rays or wind) and is also rich in antioxidants (among others vitamin A, E, F, quercetin and epigallocatechin gallate). If you are looking for rich emollient benefits + more, shea is hard to beat. What-it-does: emulsifying | Irritancy: 1 | Comedogenicity: 0 A popular, vegetable-derived oil-loving emulsifier that helps water to mix with oil. In itself, it is suitable for water-in-oil emulsions (where water droplets are dispersed in oil), but it is more often used as a co-emulsifier next to other, water-loving emulsifiers. Chemically speaking, it comes from the attachment of sorbitan (a dehydrated sorbitol (sugar) molecule) with the fatty acid Stearic Acid, that creates a partly water (the sorbitan part) and partly oil soluble (stearic part) molecule. It seems to us that squalane is in fashion and there is a reason for it. Chemically speaking, it is a saturated (no double bonds) hydrocarbon (a molecule consisting only of carbon and hydrogen), meaning that it's a nice and stable oily liquid with a long shelf life. It occurs naturally in certain fish and plant oils ( olive), and in the sebum (the oily stuff our skin produces) of the human skin. As puts it in his awesome blog post, squalane's main things are "emolliency, surface occlusion, and TEWL prevention all with extreme cosmetic elegance". In other words, it's a superb moisturizer that makes your skin nice and smooth, without being heavy or greasy. Another advantage of squalane is that it is pretty much compatible with all skin types and skin conditions. It is excellent for acne-prone skin and safe to use even if you have fungi-related skin issues, like seborrhea or fungal unsaturated (with double bonds) and hence less stable version of Squalane is Squalene, you can read about it here >> A clear, almost colorless (or slightly yellowish) oily liquid (an ester to be precise) that's used as a medium spreading emollient. It gives skin a nice and smooth after-feel and it's very good at reducing oiliness or greasiness coming from other heavier oils in the extremely common multitasker ingredient that gives your skin a nice soft feel (emollient) and gives body to creams and lotions. It also helps to stabilize oil-water mixes (emulsions), though it does not function as an emulsifier in itself. Its typical use level in most cream type formulas is 2-3%. It’s a so-called fatty alcohol, a mix of cetyl and stearyl alcohol, other two emollient fatty alcohols. Though chemically speaking, it is alcohol (as in, it has an -OH group in its molecule), its properties are totally different from the properties of low molecular weight or drying alcohols such as denat. alcohol. Fatty alcohols have a long oil-soluble (and thus emollient) tail part that makes them absolutely non-drying and non-irritating and are totally ok for the skin. A super common, waxy, white, solid stuff that helps water and oil to mix together, gives body to creams and leaves the skin feeling soft and smooth. Chemically speaking, it is the attachment of a glycerin molecule to the fatty acid called stearic acid. It can be produced from most vegetable oils (in oils three fatty acid molecules are attached to glycerin instead of just one like here) in a pretty simple, "green" process that is similar to soap making. It's readily biodegradable. It also occurs naturally in our body and is used as a food additive. As cosmetic chemist Colins writes it, "its safety really is beyond any doubt". A type of sugar that has water-binding properties and helps to keep your skin hydrated. The oil coming from the bran of rice. Similar to many other emollient plant oils, it contains several skin-goodies: nourishing and moisturizing fatty acids (oleic acid: 40%, linoleic acid: 30%, linolenic acid:1-2%), antioxidant vitamin E, emollient sterols and potent antioxidant gamma-oryzanol. Also-called: Vitamin E Acetate | What-it-does: antioxidant | Irritancy: 0 | Comedogenicity: 0 It’s the most commonly used version of pure vitamin E in cosmetics. You can read all about the pure form here. This one is the so-called esterified version. According to famous dermatologist, Leslie Baumann while tocopheryl acetate is more stable and has a longer shelf life, it’s also more poorly absorbed by the skin and may not have the same awesome photoprotective effects as pure Vit E. Also-called: Raspberry Seed Oil | What-it-does: emollient We don't have description for this ingredient yet. We don't have description for this ingredient the - sodium form - cousin of the famous NMF, hyaluronic acid (HA). If HA does not tell you anything we have a super detailed, geeky explanation about it here. The TL; DR version of HA is that it's a huge polymer (big molecule from repeated subunits) found in the skin that acts as a sponge helping the skin to hold onto water, being plump and elastic. HA is famous for its crazy water holding capacity as it can bind up to 1000 times its own weight in water. As far as skincare goes, sodium hyaluronate and hyaluronic acid are pretty much the same and the two names are used interchangeably. As cosmetic chemist kindofstephen writes on reddit "sodium hyaluronate disassociates into hyaluronic acid molecule and a sodium atom in solution". In spite of this, if you search for "hyaluronic acid vs sodium hyaluronate" you will find on multiple places that sodium hyaluronate is smaller and can penetrate the skin better. Chemically, this is definitely not true, as the two forms are almost the same, both are polymers and the subunits can be repeated in both forms as much as you like. (We also checked Prospector for sodium hyaluronate versions actually used in cosmetic products and found that the most common molecular weight was million Da that absolutely counts as high molecular weight). What seems to be a true difference, though, is that the salt form is more stable, easier to formulate and cheaper so it pops up more often on the ingredient lists. If you wanna become a real HA-and-the-skin expert you can read way more about the topic at hyaluronic acid (including penetration-questions, differences between high and low molecular weight versions and a bunch of references to scientific literature). It's a sweet tasting sugar substitute that helps your skin to hold onto water when used in cosmetic products. It also helps to thicken up products and give them a bit more slip. We don't have description for this ingredient one of the most commonly used thickeners and emulsion stabilizers. If the product is too runny, a little xanthan gum will make it more gel-like. Used alone, it can make the formula sticky and it is a good team player so it is usually combined with other thickeners and so-called rheology modifiers (helper ingredients that adjust the flow and thus the feel of the formula). The typical use level of Xantha Gum is below 1%, it is usually in the range. Btw, Xanthan gum is all natural, a chain of sugar molecules (polysaccharide) produced from individual sugar molecules (glucose and sucrose) via fermentation. It’s approved by Ecocert and also used in the food industry (E415). Citric acid comes from citrus fruits and is an AHA. If these magic three letters don’t tell you anything, click here and read our detailed description on glycolic acid, the most famous AHA. So citric acid is an exfoliant, that can - just like other AHAs - gently lift off the dead skin cells of your skin and make it more smooth and fresh. There is also some research showing that citric acid with regular use (think three months and 20% concentration) can help sun-damaged skin, increase skin thickness and some nice hydrating things called glycosaminoglycans in the skin. But according to a comparative study done in 1995, citric acid has less skin improving magic properties than glycolic or lactic acid. Probably that’s why citric acid is usually not used as an exfoliant but more as a helper ingredient in small amounts to adjust the pH of a formulation. Also-called: Geogard 111S | What-it-does: preservative A helper ingredient that helps to make the products stay nice longer, aka preservative. It works mainly against fungi and has only milder effect against bacteria. It is Ecocert and Cosmos approved, and is popular in natural products. It's one of those things that help your cosmetics not to go wrong too soon, aka a preservative. It can be naturally found in fruits and teas but can also be made synthetically. No matter the origin, in small amounts (up to 1%) it’s a nice, gentle preservative. Has to be combined with some other nice preservatives, like potassium sorbate to be broad spectrum enough. In high amounts, it can be a skin irritant, but don’t worry, it’s never used in high amounts. Also-called: Fragrance, Parfum;Parfum/Fragrance | What-it-does: perfuming Exactly what it sounds: nice smelling stuff put into cosmetic products so that the end product also smells nice. Fragrance in the US and parfum in the EU is a generic term on the ingredient list that is made up of 30 to 50 chemicals on average (but it can have as much as 200 components!). If you are someone who likes to know what you put on your face then fragrance is not your best friend - there's no way to know what’s really in it. Also, if your skin is sensitive, fragrance is again not your best friend. It’s the number one cause of contact allergy to cosmetics. It’s definitely a smart thing to avoid with sensitive skin (and fragrance of any type - natural is just as allergic as synthetic, if not worse!). Linalool is a super common fragrance ingredient. It’s kind of everywhere - both in plants and in cosmetic products. It’s part of 200 natural oils including lavender, ylang-ylang, bergamot, jasmine, geranium and it can be found in 90-95% of prestige perfumes on the market. The problem with linalool is, that just like limonene it oxidises on air exposure and becomes allergenic. That’s why a product containing linalool that has been opened for several months is more likely to be allergenic than a fresh one. A study made in the UK with 483 people tested the allergic reaction to 3% oxidised linalool and had positive test results. You may also want to take a look at... Normal (well kind of - it's purified and deionized) water. Usually the main solvent in cosmetic products. [more] Avocado oil - a highly moisturizing, rich emollient oil that is loaded with fatty acids (oleic - 70%) and vitamin A, E and D. [more] A real oldie but a goodie. Great natural moisturizer and skin-identical ingredient that plays an important role in skin hydration and general skin health. [more] Shea butter that's considered to be a magic moisturizer and emollient. It is also soothing and rich in antioxidants. [more] A popular, vegetable-derived oil-loving emulsifier that helps water to mix with oil. In itself, it is suitable for water-in-oil emulsions (where water droplets are dispersed in oil), but it is more often used as a co-emulsifier next to other, water-loving emulsifiers. Chemically speaking, it comes from the attachment of sorbitan (a dehydrated sorbitol (sugar) molecule) with the fatty [more] An emollient and natural moisturizer that can be found also in the sebum (oily stuff our skin produces). It leaves a nice non-greasy, non-heavy feeling on the skin. [more] A clear, almost colorless oily liquid that's used as a medium spreading emollient. It gives skin a nice and smooth after-feel and it's very good at reducing oiliness or greasiness coming from other heavier oils in the formula. A super common multitasker ingredient that gives your skin a nice soft feel (emollient) and gives body to creams. [more] Waxy, white, solid stuff that helps water and oil to mix together and leaves the skin feeling soft and smooth. [more] A type of sugar that has water-binding properties and helps to keep your skin hydrated. Rice Bran Oil - emollient plant oil with nourishing and moisturizing fatty acids (oleic acid: 40%, linoleic acid: 30%, linolenic acid:1-2%), antioxidant vitamin E, emollient sterols and potent antioxidant gamma-oryzanol. A form of vitamin E that works as an antioxidant. Compared to the pure form it's more stable, has longer shelf life, but it's also more poorly absorbed by the skin. [more] It's the salt form of famous humectant and natural moisturizing factor, hyaluronic acid. It can bind huge amounts of water and it's pretty much the current IT-moisturizer. [more] It's a sweet tasting sugar substitute that helps your skin to hold onto water when used in cosmetic products. It also helps to thicken up products and give them a bit more slip. [more] A super commonly used thickener and emulsion stabilizer. [more] An AHA that comes from citrus fruits. It is usually used as a helper ingredient to adjust the pH of the formula. [more] A helper ingredient that helps to make the products stay nice longer, aka preservative. It works mainly against fungi and has only milder effect against bacteria. It is Ecocert and Cosmos approved, and is popular in natural products. [more] It's one of those things that help your cosmetics not to go wrong too soon, aka a preservative. It can be naturally found in fruits and teas but can also be made synthetically. No matter the origin, in small amounts (up to 1%) it’s a nice, gentle preservative. [more] The generic term for nice smelling stuff put into cosmetic products so that the end product also smells nice. It is made up of 30 to 50 chemicals on average. [more] A super common fragrance ingredient that can be found among others in lavender, ylang-ylang, bergamot or jasmine. The downside of it is that it oxidises on air exposure and might become allergenic. [more]
Multifazowy olejek do ciała zawiera w sobie prawdziwą moc naturalnych pielęgnacyjnych olejków marula i z czarnej porzeczki. W połączeniu ze zmysłowymi słodkimi nutami zapachowymi kwiatów frangipani sprawia, że dbanie o
Bielenda, Botanic Spa Rituals, Krem nawilżający na dzień/ na noc - Olejek z pestek Malin + Melisa & Serum nawilżające do twarzy - Olejek z pestek malin + Melisa Ostatnimi czasy bardzo polubiłam markę Bielenda i jej kosmetyki. Jakiś czas temu Bielenda zaskoczyła Nas nowa serią Botanic Spa Rituals, w której skład wchodzą ; serum, kremy do twarzy, hydrolaty lub płyny micelarne. Na sam początek skusiłam się na dwa produkty ; krem nawilżający na dzień/ na noc z olejkiem z pestek malin i melisą, oraz serum nawilżające również z olejkiem z pestek malin i melisą. Oba produkty zamknięte w bardzo ładnych opakowaniach ( krem w szklanym słoiczku, a serum w buteleczce również szklanej z pipetką). Kupiłam je na promocji w Rossmannie ( cena regularna ; serum - 30 zł, krem - 28). Zacznijmy najpierw od serum, które bardzo pięknie pachnie. Nie podrażnia skóry, nie zapycha, przyjemnie nawilża, a co najważniejsze szybko się wchłania. Idealne pod makijaż. Jest bardzo wydajne, wystarczą dwie dozy olejku, żeby pokryć całą twarz. Używam tego produktu zawsze rano i na wieczór, razem z kremem do twarzy z tej samej serii. Skóra jest nawilzona, gładka i bardzo ładnie rozjaśniona. Krem nawilżający do twarzy z tej samej serii - z olejkiem z pestek malin i melisą używam w duecie z serum. Ten krem jest naprawdę świetnym kosmetykiem. Ma białą, gęstą konsystencję, świetnie nawilża, nie zapchał mojej skóry, która po dłuższym używaniu kremu stała się miękka w dotyku gładka, nawilżona. Krem Bielendy Botanic Spa Rituals jest idealną bazą pod makijaż. Idealnie sprawdza się jako kremik pod oczy. Podsumowując.. Jestem bardzo zadowolona z tej serii Bielendy. Czułam, że ta seria będzie naprawdę strzałem w dziesiątkę! W zapasach mam jeszcze inny zestaw kremu i serum do twarzy Bielendy Botanic Spa Rituals ( ale o tym w innym poście). Pozdrawiam K.

Olej z pestek malin (Rubus Idaeus) - nierafinowany, niefiltrowany tłoczony na zimno. Jest silnym przeciwutleniaczem, stymuluje produkcje kolagenu i elastyny, ma silne właściwości przeciwzapalne, łagodzi skutki poparzeń słonecznych. Koszt dostawy od 3,99 zł! Darmowa dostawa: od 150 zł! Olej z pestek malin (Rubus Idaeus) - nierafinowany

W dniu swoich urodzin postanowiłam wrócić na blog i napisać coś wyjątkowego - długo nawet nie musiałam się zastanawiać cóż to będzie bo ... o tym, że marka Bielenda uwielbia zaskakiwać wiemy już doskonale - ogrom nowości, które pojawiają się na półkach przyprawia o zawrót głowy, ale to co tym razem się wydarzyło przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Cichutko, bez wielkiego echa pojawiła się ona... botaniczna seria SPA RITUALS, która w kilka dni stała się jedną z najbardziej chodliwych i pożądanych linii kosmetycznych w drogeriach, a to wszystko za sprawą... doskonałych, naturalnych składów! Kto by pomyślał, że Bielenda stworzy coś tak dobrego - naprawdę... to pierwsza drogeryjna linia, którą bez obaw można kupować w ciemno. Dziś chciałabym pokazać Wam kilka produktów z tej serii, którym zamierzam się przyjrzeć bliżej - jestem ich niesamowicie ciekawa, dlatego od dziś zabieram się za testy - sprawdźmy jednak cóż tym razem przygotowała dla nas Bielenda i czego możemy spodziewać się po serii BOTANIC SPA RITUALS. BIELENDA BOTANIC SPA RITUALS - OLEJEK DO CIAŁA OSTROPEST + SZAŁWIA LEKARSKA. Skryty w przepięknym, maleńkim opakowaniu olejek ma właściwości nawilżające i odżywcze, a jego głównym zadaniem jest przywrócenie właściwej kondycji skóry. Głównymi składnikami aktywnymi jest tu emolient z ostropestu, który zmiękcza skórę oraz ekstrakt z szałwii lekarskiej o właściwościach odżywczych i antybakteryjnych. Przyznam szczerze, że moja ciekawość wzięła górę i postanowiłam użyć go od razu - pierwsze co zauważyłam to cudowna, sucha konsystencja, która wchłania się dosłownie w kilka sekund... no i ten zapach! O rany jak ten cudak pachnie - bardzo kobieco, słodko, ale jednocześnie świeżo - absolutnie nie doszukałybyście się w nim typowych nut ziołowych. Jeśli chodzi o analizę składu to na pierwszym miejscu mamy tutaj olej awokado, następnie stearynian etyloheksylu (pochodzenia roślinnego), emolient z ostropestu, olej ze słodkich migdałów, olej z orzechów macadamia, olej ryżowy oraz wspomniany ekstrakt z szałwii - na końcu kilka związków zapachowych takich jak geraniol czy limonene choć jest tu także typowy składnik Fragnance, który mi absolutnie nie przeszkadza. Zapowiada się fantastycznie! :) Cena: 29,99 zł./ 75 ml. BIELENDA BOTANIC SPA RITUALS - MLECZKO DO CIAŁA OSTROPEST I SZAŁIA LEKARSKA. Kolejny produkt do pielęgnacji ciała tym razem w naprawdę dużej wersji pojemnościowej (aż 400 ml) to mleczko do ciała o dokładnie takiej samej nucie zapachowej co olejek - dobrałam się do niego równie szybko jak do olejku i po raz kolejny mam ochotę powiedzieć - chcę więcej! Pomijając już te naprawdę niesamowite doznania zapachowe i w przypadku tego produktu mamy do czynienia z bardzo lekką, przyjemną i idealną na lato konsystencją - mleczko wchłania się w kilka sekund i pozostawia po sobie jedynie przyjemny, wygładzający film. Jeśli chodzi o skład bazą mleczka jest woda, sorbitol, emolient z ostropestu, gliceryna, ekstrakt z szałwii, masło shea, stearynian etyloheksylu (pochodzenia roślinnego), olej ze słodkich migdałów, alkohol cetearylowy i tak dalej - skład jest dość długi pełen emolientów i substancji nawilżających, a jego końcówkę stanowią składniki zapachowe tak jak w przypadku olejku. Cena : 27,99 zł./ 400 ml. BIELENDA BOTANIC SPA RITUALS MASŁO DO CIAŁA OSTROPEST I SZAŁWIA LEKARSKA Ostatni i trzeci z produktów do pielęgnacji ciała to masło o kremowej i aksamitnej konsystencji i tej samej nucie zapachowej co poprzednia dwójka (dopieszczenie do granic możliwości!). Jak na masło przystało będzie to produkt o bogatszej konsystencji ukierunkowanej bardziej na pielęgnacje na okres jesienno-zimowy. Tutaj w składzie tak naprawdę niewiele się różni poza kolejnością poszczególnych składników - zaczynamy od wody, masła shea, emolientu z ostropestu i wspomnianych wcześniej olejków - właściwie w odniesieniu do dwóch poprzedników nie znajdziemy tu nic nowego oprócz zmiany w kolejności danych substancji. Od Was więc zależy na co finalnie się zdecydujecie - formułę olejową, bardziej emolientową czy tą opartą na maśle shea - niemniej jednak cała trójka w ogólnym ujęciu składowym wypada naprawdę super. Cena: 23,99 zł./ 250 ml. BIELENDA BOTANIC SPA RITUALS KREMOWY OLEJEK DO MYCIA TWARZY OLEJEK Z PESTEK MALIN I MELISA Oooo i to jest coś co mnie niesamowicie nurtuje - kremowy olejek do mycia twarzy... hmmmm czyż nie brzmi to po prostu pysznie? Jego zadaniem jest oczywiście oczyszczenie naszej skóry oraz przywrócenie jej dobrej kondycji - producent zapewnia nas, że jest odpowiedni do każdego typu cery, ale ze szczególnym uwzględnieniem skór suchych, wrażliwych i z niedoskonałościami. Dwa kluczowe składniki aktywne to olej z pestek malin o właściwościach silnie antyoksydacyjnych oraz wyciąg z melisy, który działa antybakteryjnie i przeciwzapalnie. Bardzo, ale to bardzo intryguje mnie jego konsystencja, ale póki co będzie czekał w kolejce i na pewno dam Wam znać jak się finalnie sprawdzi. Pod kątem INCI wypada naprawdę świetnie - mamy tu na pierwszym miejscu wspomniany emolient z ostropestu, wodę, betainę, glicerynę, stearynian sorbitanu (bezpieczny emulgator), a także olej z nasion malin, olej kokosowy, olej awokado, ekstrakt z melisy oraz pantenol. Na końcu znajdziemy śladowe ilości alkoholu benzylowego oraz substancje zapachową. Cena: 29,99 zł. / 140 ml. BIELENDA BOTANIC SPA RITUALS HYDROLAT OLEJ Z PESTEK MALIN I MELISA Kolejny produkt z gamy pielęgnacyjnej do twarzy oraz linii malinowo-melisowej to mój ukochany rodzaj kosmetyku czyli hydrolat - producent nazywa go inaczej tonizującą wodą roślinną i przyznam szczerze, że strasznie podoba mi się to drugie określenie. Zadaniem hydrolatu jest przywrócenie skórze odpowiedniego poziomu po oczyszczaniu i przygotowanie jej do wchłaniania skadników aktywnych z kolejnych kosmetyków - można by rzec, że jest swego rodzaju tonikiem o nieco bardziej specyficznym i intensywnym działaniu. Nasz hydrolat bazuje oczywiście na oleju z pestek malin i melisie, ale w składzie doszukałam się także soli sodowej kwasu mlekowego (super składnik nawilżający), wody z pomarańczy, ekstraktu z róży damasceńskiej, pantenolu, allantoiny oraz ekstraktu z aceroli. Skład jak dla mnie mistrzowski i życzyłabym sobie tego produktu w formie mgiełki - to byłby mój letni hit do torebki, ale myślę, że i taka forma będzie dla mojej skóry naprawdę świetna - zaczynam testowanie już dzisiaj! Cena: 19,99 zł./ 200 ml. BIELENDA BOTANIC SPA RITUAL OLEJEK DO TWARZY OLEJEK Z PESTEK MALIN I MELISA To urzekające maleństwo rozkochało mnie swoim wyglądem od pierwszego wejrzenia - wygląda jak maleńki, naturalny skarb, w którym skrywa się dobroczynne cudo - ta szklana buteleczka z pipetką zawiera w sobie jedynie 15 ml olejku o właściwościach głęboko nawilżających, łagodzących i kojących - jestem bardzo ciekawa jak będzie zachowywać się na skórze bo mam zamiar sprawdzić go w letniej pielęgnacji wieczornej kiedy wymęczona całym dniem skóra potrzebuje solidnej dawki odżywienia. Co jednak ciekawe - bazą kosmetyku jest olej ryżowy o bardzo wysokim nasyceniu kwasów tłuszczowych z gamy NNKT. Dalej w składzie mamy olej z orzechów macadamia, olej z awokado, olej ze słodkich migdałów, a dopiero pod koniec olej z pestek malin i ekstrakt z melisy - jak dla mnie mieszanka baaaaardzo intrygująca, ale myślę, że też jednocześnie dość mocno obciążająca skórę, więc chyba pokuszę się o używanie go co drugi dzień. Cóż nam z tego wyjdzie - zobaczymy :) Cena: 29, 99 zł. / 15 ml. BIELENDA BOTANIC SPA RITUALS SERUM NAWILŻAJĄCE OLEJ Z PESTEK MALIN I MELISA. Pozostając w temacie maluchów przechodzimy do kolejnego - serum nawilżającego również o pojemności 15 ml jednak już nie podawanej nam w formie lejącej z pipetką, a w buteleczce z wygodnym i higienicznym dozownikiem. Zadaniem serum jest oczywiście silne nawilżenie, ale także łagodzenie stanów zapalnych skóry - wysoko w składzie zaraz po wodzie, sorbitolu i glicerynie występuje pantenol oraz wspomniana wcześniej sól sodowa kwasu mlekowego, która jest składnikiem występującym bardzo często w kosmetykach dla alergików i osób z cerami nadreaktywnymi. Zaraz po tym mamy ekstrakt z róży damasceńskiej, ekstrakt z melisy, olej z pestek malin, ale także kwas hialuronowy oraz śladowe ilości kwasu migdałowego. Obecnie moja skóra jest w dość kiepskiej formie i potrzebuje zastrzyku łagodzącego więc nie omieszkam sięgnąć właśnie po to serum kiedy skończy mi się moje obecne. Cena 29,99 zł. / 15 ml. BIELENDA BOTANIC SPA RITUALS KREM NAWILŻAJĄCY OLEJ Z PESTEK MALIN I MELISA. Dobrze... urzekają mnie te słoiki. Naprawdę - są ciężkie, masywne, wykonane naprawdę pięknie i szczerze mówiąc, wyglądają po prostu drogo. To tak a pro po ostatniej dwójki produktów, które chciałam Wam pokazać. Krem nawilżający - absolutna podstawa pielęgnacji ma mieć lekką, nietłustą konsystencję i działać oczywiście odżywczo na skórę, a przy tym wykazywać działanie antybakteryjne, antyoksydacyjne i przeciwbakteryjne. Co ciekawe - jest przeznaczony zarówno do stosowania na dzień i na noc - wnioskuję więc, że będzie miał on dość bogatą formułę. Jestem przeogromnie ciekawa jak pachnie... jeżeli te wiodące maliny będą wyczuwalne w tej serii jestem już zakochana. Abstahując jednak od doznań estetyczno zapachowych skupmy się na składzie. Początek to woda i emolient z ostropestu, następnie olej kokosowy (uwaga osoby ze skłonnością do zapychania), masło shea, olej awokado. Zaraz po nich kilka emolientów i znów... olej z szałwii, ekstrakt z kurkumy, olej roślinny oraz skrobia kukurydziana - na końcu tradycyjnie substancje zapachowe i śladowe ilości alkoholu benzylowego. Wnioskuję, że będzie to naprawdę intensywnie działający kosmetyk. Cena: 27,99 zł./ 50 ml. BIELENDA BOTANIC SPA RITUALS MASECZKA NAWILŻAJĄCA OLEJ Z PESTEK MALIN I MELISA I to jest jest doskonała odpowiedź na panujący w drogeriach deficyt - znalezienie maseczki o dobrym i naturalnym składzie graniczy niemalże z cudem - szukałam, wiem, jest w tej kwestii naprawdę źle. A tutaj nasza Bielenda oferuje nam cudaka zamkniętego w równie pięknym jak krem opakowaniu, którego należy stosować od 2 do 3 razy w tygodniu czyli mniej więcej co dwa dni. Słoiczek 50 ml ma wystarczyć nam dokładnie na 12 aplikacji, więc stosunkowo niewiele, ale cena w stosunku do pojemności jest naprawdę korzystna. Maska ma za zadanie dać nawilżający zastrzyk naszej skórze dzięki masełku shea już na drugim miejscu. Zaraz po nim występuje puder z żurawiny wielkoowocowej (przyznam szczerze, pierwszy raz widzę ten składnik) o właściwościach nawilżających, kaolin, emolienty, olej z awokado, olej z pestek malin, ekstrakt z melisy, puder z granatu i na końcu składniki zapachowe. Jestem baaaardzo, ale to bardzo zadowolona, że w drogeriach wreszcie pojawił się tego typu produkt - jeżeli sprawdzi się dobrze czuję, że będzie stałym bywalcem w moim domu. Cena: 23,99 zł. / 50 ml. Ufff... chciałoby się powiedzieć, prawda? Ale nie nie - to absolutnie nie jest koniec nowości z seri Botanic Spa Rituals. W drogeriach znajdziecie także linię z opuncją figową i aloesem (musi być moja!), a także z lnem i kurkumą - każda z nich odpowiada na inne potrzeby skóry i każda jest równie bogata jak Państwo powyżej. Cóż mogę powiedzieć więcej - jestem zachwycona rozwojem marki Bielenda i zaciskam kciuki żeby szli dokładnie w takim kierunku. Wyczuwam naprawdę ogromny hit na drogeryjnym rynku i z przyjemnością będę obserwować jak sytuacja zacznie się rozwijać. Dajcie koniecznie znać czy miałyście już okazję spróbować tej serii i jakie robi na Was wrażenie - ja zabieram się za intensywne testowanie i jeśli będziecie chciały wrócę do Was za jakiś czas z podsumowaniem swojej pielęgnacji :) Buziaki i cudownego czwartku - ja zaczynam małe świętowanie swojej 26-ki :)

Zobacz Nature Queen 50 ml Olej z pestek malin w najniższych cenach na Allegro.pl. Najwięcej ofert w jednym miejscu. Radość zakupów i 100% bezpieczeństwa dla każdej transakcji.

Botanic Spa Rituals, Krem nawilżający do twarzy na dzień i na noc, Olejek z pestek malin + Melisa 3 na 3 Użytkowniczek poleca ten produkt Opis produktu Botaniczny krem nawilżający do każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej, szorstkiej, nadmiernie wrażliwej, ale również mieszanej z niedoskonałościami to bogata dawka natury, która przywróci piękny wygląd nawet najbardziej wymagającej skórze. Poddaj się rytuałowi roślinnej pielęgnacji, a przekonasz się jak natura zatroszczy się o Twoją cerę, jak głęboko krem nawilży, odżywi i ukoi podrażniony naskóre ... Botaniczny krem nawilżający do każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej, szorstkiej, nadmiernie wrażliwej, ale również mieszanej z niedoskonałościami to bogata dawka natury, która przywróci piękny wyglą ... Botaniczny krem nawilżający do każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej, szorstkiej, nadmiernie wrażliwej, ale również mieszanej z niedoskonałościami to bogata dawka natury, która przywróci piękny wygląd nawet najbardziej wymagającej skórze. Poddaj się rytuałowi roślinnej pielęgnacji, a przekonasz się jak natura zatroszczy się o Twoją cerę, jak głęboko krem nawilży, odżywi i ukoi podrażniony naskórek. Zredukuje niedoskonałości, wyrówna koloryt, zapobiegnie przedwczesnemu starzeniu skóry. Zapewni skórze wszystko, czego potrzebuje, aby wyglądać zdrowo i przywrócić jej naturalne piękno. Pojemność 50 ml Rozwiń opis Produkt dodany w dniu przez CKosmetyki monikove Bielenda, Botanic Spa Rituals, krem do twarzy na dzień i na noc z ekstraktem z melisy i olejkiem z pestek malin. Kosmetyk kupiłam w dużej promocji na stronie Bielendy i mega żałuję, że ten krem jest już niedostępny. Kosmetyk jest zamknięty w szkl... Zobacz post monikove Małe zamówienie ze strony Bielendy. Jakiś czas temu była fajna promocja na serię Botanic Spa Rituals, więc się skusiłam. Kosmetyki mają dobre składy, więc tym bardziej się nie wahałam. Wybrałam dwa kremy na dzień. Pierwsza wersja zawiera ekstra... Zobacz post kngslk Gdyby nie Dresscloud, przegapiłabym zdecydowaną większość promocji i wyprzedaży . Do roska nie zaglądam już prawie wcale, a jak idę to z konkretną potrzebą, bez rozglądania się. Przy ostatniej wyprzedaży, wiele z was załapało się na fajne środki cz... Zobacz post Sonrisaa Krem do twarzy Bielendy z serii Botanic Spa Rituals. Krem zawiera olej z pestek malin i ma delikatny, choć naturalny malinowy zapach. Nie wiem jak Wy, ale ja po prostu uwielbiam owocowe kosmetyki! Po nałożeniu kremu na twarz delikatnie ona p... Zobacz post 1 Pozostałe posty z tym produktem Recenzja dodana 10.01.2021. monikove. Bielenda, Botanic Spa Rituals, maska do twarzy z kurkumą i nasionami chia. Kosmetyk kupiony w dużej promocji na stronie Bielendy. Maska jest zamknięta w szklanym słoiczku o pojemności 50 ml. Zapach jest bardzo przyjemny, lekko ziołowy, ale miły dla nosa. Bielenda, Botanic Spa Rituals, Krem nawilżający na dzień/ na noc 'Olejek z pestek Malin + Melisa' Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5 26 HIT! 60 % kupi ponownie Sprawdź ceny Dodawaj swoje kosmetyki do ulubionych, dzięki czemu łatwo je znajdziesz, posortujesz i zaplanujesz zakupy. Zobacz hity sprzedażowe REKLAMA Zdjęcia recenzentek Opis produktu Zgłoś do moderacji Botaniczny krem nawilżający do każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej, szorstkiej, nadmiernie wrażliwej, ale również mieszanej z niedoskonałościami to bogata dawka natury, która przywróci piękny wygląd nawet najbardziej wymagającej skórze. Poddaj się rytuałowi roślinnej pielęgnacji, a przekonasz się jak natura zatroszczy się o Twoją cerę, jak głęboko krem nawilży, odżywi i ukoi podrażniony naskórek. Zredukuje niedoskonałości, wyrówna koloryt, zapobiegnie przedwczesnemu starzeniu skóry. Zapewni skórze wszystko, czego potrzebuje, aby wyglądać zdrowo i przywrócić jej naturalne piękno. Działanie Dzięki zawartości kwasów Omega 3 i 6 oraz witaminy E, olejek intensywnie nawilża, wygładza, zapobiega powstawaniu przebarwień, wspomaga zachowanie młodego wyglądu skóry. Melisa redukuje powstawanie wyprysków, reguluje wydzielanie sebum, zwęża rozszerzone pory. Neutralizuje wolne rodniki odpowiedzialne za proces starzenia skóry. Działa przeciwzapalnie, koi, łagodzi podrażnienia. Efekt Twoja cera będzie doskonale nawilżona, stanie się gładka, elastyczna, o jednolitym kolorycie. Niedoskonałości zostaną zredukowane, a przebarwienia rozjaśnione i mniej widoczne. Stanowi idealny podkład pod makijaż. Krem zawiera naturalny filtr UV. Możesz go używać również pod oczy. Składniki Aqua (Water), Persea Gratissima (Avocado) Oil, Glycerin, Tripelargonin, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Sorbitan Stearate, Squalane, Ethylhexyl Stearate, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Trehalose, Oryza Sativa (Rice) Bran Oil, Tocopheryl Acetate, Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil, Melissa Officinalis Extract, Sodium Hyaluronate, Sorbitol, Sorbityl Laurate, Xanthan Gum, Citric Acid, Sodium Dehydroacetate, Benzyl Alcohol, Parfum (Fragrance), Linalool Pokaż wszystkie Schowaj Recenzje 100 Średnia ocena użytkowników: 4,1 /5 Filtruj recenzje 100 Sortuj recenzje Dodanych produktów: 0 Napisanych recenzji: 11 5 /5 27 marca 2022, o 17:29 Kupi ponownie Używa produktu od: kilka miesięcy Wykorzystała: kilka opakowań Przy cerze wysuszonej i wrażliwej, jest to bardzo fajny krem. Nawilża i zostawia troszkę tłusty film. Polecam go osobom z cerą wysuszoną i potrzebującą ciągłego nawilżenia, myślę, że dla innych może być on po prostu za ciężki. Bardzo fajna cena, często w promocji. Dodanych produktów: 0 Napisanych recenzji: 160 3 /5 8 grudnia 2021, o 20:16 Nie kupi ponownie Używa produktu od: kilka miesięcy Wykorzystała: jedno opakowanie Zakupiłam go z polecenia . Niestety dla mojej cer y się nie sprawdził . Nie nawilżał ją , a miałam uczucie ściągnięcia , po nim czułam tłusta warstwę , czerwone krostki tez miałam. chodź by mnie jakiś składnik uczulił ? Miałam dużo kremów z bielendy i były lepsze niż ten krem. Ja go stosowałam tylko w dzień , może lepsze rezultaty byłyby po zaaplikowaniu go w dzień i w noc ? . Pięknie pachnie ! kocham taki słodkie zapachy . Dodanych produktów: 40 Napisanych recenzji: 642 3 /5 4 czerwca 2021, o 10:57 Nie kupi ponownie Używa produktu od: kilka miesięcy Wykorzystała: jedno opakowanie Przy otwarciu uderza w nos bardzo słodki i wyraźny zapach malinowej mamby. Nakładając go nie mogę oprzeć sie wrażeniu jakbym rozsmarowywała właśnie taką rozpuszczoną gumę rozpuszczalną na twarzy. Jest nieco ciężki, nieco olejkowy. Co zaskoczyło mnie negatywnie to uczucie ściągnięcia. Dla mnie wcale nie jest to nawilżający krem, potrzebuję czegoś dodatkowego, albo bez końca go dokładać. Słyszałam i czytałam tyle pozytywnych opinii, że czuję się zawiedziona. Pod makijażem nie robi problemów, chociaż trochę błyszczy i tworzy warstwę na skórze. Dla mnie używanie go jest po prostu niekomfortowe. Może ta warstwa ma chociaż funkcję ochronną , skład chyba też jest w porządku. ZALETY: Dokładnie odtworzony zapach mamby malinowej WADY: Nie nawilża Uczucie ściągnięcia Tworzy warstwę na twarzy Dodanych produktów: 0 Napisanych recenzji: 29 5 /5 20 maja 2021, o 10:51 Kupi ponownie Używa produktu od: rok lub dłużej Wykorzystała: kilka opakowań Mam już trzecie opakowanie tego kremu i na pewno nie ostatnie. Jest bardzo mocno nawilżający i odżywczy, czego potrzebuje moja sucha skóra. Dodatkowo czuć takie ukojenie i gładkość po dłuższym i regularnym stosowaniu. Ma delikatny piękny zapach maliny. Konsystencję ma zbitą i treściwą. Działa rewelacyjnie, dobry pod makijaż. Szkoda, że nie widzę go od jakiegoś czasu w Rossmannie ale na stronie Bielendy jest dostępny. ZALETY: *Głęboko nawilża i odżywia *Koi i lekko wygładza po dłuższym regularnym stosowaniu *Świeży delikatny malinowy zapach *100 % naturalnych składników *Miłe dla oka opakowania ma cała seria Botanic *Cena *Wydajność WADY: *Ciężko dostępny od jakiegoś czasu stacjonarnie Dodanych produktów: 0 Napisanych recenzji: 3 5 /5 17 maja 2021, o 13:03 Kupi ponownie Używa produktu od: miesiąc Wykorzystała: jedno opakowanie Krem daje dość spore nawilżenie, dla osoby ze skórą suchą na serum będzie wystarczający. Nie zostawia tłustego filmu wręcz skóra bardzo ładnie po nim wygląda, nie świeci się. Sprawdzi się super pod makijaż. Bardziej polecam jako krem na dzień niż na noc bo sama wolę na noc mocniejsze nawilżenie i odżywienie. Jego zapach to bajka, pachnie jak malinowa guma Mamba z dzieciństwa i za to daje duży plus. Niestety ciężko jest go dostać w drogeriach stacjonarnych dlatego zużyłam tylko jedno opakowanie ale chętnie do niego kiedyś wrócę. Nie podrażnia skóry, jest bardzo wydajny. Nie jestem zwolenniczą takich opakowań kremów ze względów higienicznych i to byłaby jedyna jego wada jak dla mnie. ZALETY: +zapach +obiecywane nawilżenie +wygląd skóry po nałożeniu kremu- daje matowy efekt bez lepkiej warstwy WADY: -opakowanie w słoiczku ze względów higienicznych Wizażanki najczęściej polecają: Dodanych produktów: 0 Napisanych recenzji: 1 5 /5 2 maja 2021, o 13:29 Kupi ponownie Używa produktu od: miesiąc Wykorzystała: jedno opakowanie Skusiłam się na ten krem na promocji w rossmanie, zakupiony razem z serum z pestek malin. Mam cerę mieszana i używałam kremu zazwyczaj na noc. Krem jest lekki i przede wszystkim naturalny, a w połączeniu z olejkiem pod krem daje super nawilżenie i ukojenie dla skóry. ZALETY: Dobrze nawilża, nie obciąża skóry WADY: Brak Dodanych produktów: 2 Napisanych recenzji: 41 4 /5 14 kwietnia 2021, o 13:27 Kupi ponownie Używa produktu od: kilka miesięcy Wykorzystała: jedno opakowanie Moja skóra jest skóra wrażliwa z rozszerzonymi porami, a a dzieki stosowaniu tego kremu wyraźnie zmniejszyły się pory, moja skóra odzyskala blask, nawilżenie, wyrównał się również koloryt. A ci najwazniejsze krem nie podraznia delikatnej skóry sklonnej do alergii. Polecam. ZALETY: nawilzenie, zmniejszenie porów, wyrownany koloryt, brak podraznien, cena, zapach Dodanych produktów: 68 Napisanych recenzji: 191 4 /5 9 marca 2021, o 21:56 Nie wie, czy kupi ponownie Używa produktu od: rok lub dłużej Wykorzystała: kilka opakowań Jako ogromna fanka produktów opartych na naturalnych składnikach zdecydowałam się na przetestowanie tego kremu, mimo, że nie do końca uważam, że powinno się używać tego samego kremu na dzień jak i na noc. Nie pomyliłam się - produkt marki Bielenda jak najbardziej polecam na noc, ale na pewno nie do porannej toalety. Krem bardzo długo się wchłania, jest dość tłusty, a jak za szybko zacznie się makijaż twarzy to podkład się na nim roluje. Natomiast na noc można śmiało używać bez wyrzutów sumienia. Skład kremu jest bardzo dobry, nic nie powinno nam zaszkodzić. No i zwieńczeniem jest przecudowny malinowy zapach. ZALETY: - skład - zapach - cena - nawilżenie skóry twarzy WADY: - długo się wchłania więc na pewno nie polecam produktu stosować na dzień Dodanych produktów: 0 Napisanych recenzji: 1 5 /5 HIT! 9 grudnia 2020, o 21:26 Kupi ponownie Używa produktu od: rok lub dłużej Wykorzystała: kilka opakowań Uwielbiam tą linię. Kremu używam codziennie i bardzo ubolewam nad jego niedostępnością (na szczęście na stronie producenta można go jeszcze dostać). Krem idealnie nawilża i przepięknie pachnie. Polecam ZALETY: Skład Działanie Zapach Efekt nawilżenia Dodanych produktów: 2 Napisanych recenzji: 65 4 /5 9 grudnia 2020, o 16:43 Nie kupi ponownie Używa produktu od: kilka miesięcy Wykorzystała: jedno opakowanie Krem jest ale jakieś wow nie ma. Zwykły krem nawilżający z fajnym składem. Miałam z nim problem ponieważ z rana długo się wchłaniał przez co zdarzało się, że rolował mi się pod makijażem. Z rana używam hydrolat/tonik plus czasem serum i właśnie ten krem jako jedyny ze wszystkich, których używałam miał problem z wchłanianiem się w takiej kombinacji. Nie jest to zły krem ale po prostu nie dla mnie. Zużyłam całe opakowanie i wiem, że są lepsze kremy. Jeżeli chodzi o działanie to było całkiem spoko, w okresie jego używania (3/4 opakowania używałam codziennie na noc przez kilka tygodni) moja skóra nie była błyszcząca, nie była zapchana, a była nawilżona. Wiec krem warto wypróbować. ZALETY: + cena + skład + nie zapycha WADY: - długo się wchłania - z kontakcie z innymi kosmetykami rolował się Dodanych produktów: 1 Napisanych recenzji: 350 3 /5 25 listopada 2020, o 13:52 Nie kupi ponownie Używa produktu od: 2 tygodnie Wykorzystała: w trakcie pierwszego opakowania Po kremie spodziewałam się wiele, głównie dzięki pozytywnym opiniom. Szukałam czegoś, co nawilży moją skórę. Krem zamknięty jest w szklanym, ładnym słoiczku. Zapach jest przyjemny, nienachalny. Konsystencja gęsta, treściwa, pozwalająca wierzyć, że krem da nam moc nawilżenia. Niestety, dla mnie okazał się za słaby. Używałam go na dzień i na noc, również w okolice pod oczami, ponieważ krem pod oczy akurat mi się skończył. Po posmarowaniu się kremem czuję ściągnięcie skóry, brak nawilżenia. Muszę dodawać olej na noc na krem, ponieważ inaczej odczuwam duży dyskomfort. Kupiłam na noc treściwy krem innej firmy i teraz Bieledny używam tylko na dzień. W takiej konfiguracji daje radę. Szybko się wchłania, więc nadaje się pod makijaż. Jednak solo dla mnie jest za słaby. Cena to ok 20 złotych w promocji. Dodanych produktów: 31 Napisanych recenzji: 182 5 /5 HIT! 24 listopada 2020, o 20:25 Kupi ponownie Używa produktu od: miesiąc Wykorzystała: jedno opakowanie Dla mnie sztos ! Krem doskonale nawilża skórę mojej twarzy, jest wydajny, ładnie pachnie. Cena jest przystępna. Stosuje krem od około miesiąca - moja skóra na twarzy jest nawilżona i ładnie wyglada. Polecam ZALETY: Zapach, nawilżenie WADY: Brak Jak stosować olej z nasion malin: Solo – wystarczą 2-3 kropelki nałożone na oczyszczoną skórę twarzy. Przed użyciem polecamy zwilżyć skórę hydrolatem w celu lepszej wchłanialności; Jako baza pod makijaż; Masaż twarzy; Dodatek do kremu lub serum . Skład. Olej z pestek malin. Ingredients (INCI) Rubus Idaeus (Raspberry) Seed Oil.
Bielenda BOTANIC SPA RITUALS Olejek z pestek Malin Opis i działanie Botanic Spa Rituals to linia botanicznych kosmetyków do pielęgnacji twarzy, której głównym źródłem inspiracji pozostaje natura oraz jej ogromny potencjał tkwiący w roślinach. Zaufanie i szacunek do przyrody oraz czerpanie z jej niezwykłej siły i witalności pozwoliły na stworzenie naturalnego rytuału pielęgnacji twarzy, w którym o Twoją skórę zadbają starannie wyselekcjonowane naturalne składniki aktywne o udowodnionej skuteczności działania: wyciągi, wody roślinne, oleje, hydrolaty oraz ekstrakty, pochodzące w dużej mierze z czystych polskich łąk i ogrodów, zatopione w roślinnych formułach. Botaniczny krem nawilżający do każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej, szorstkiej, nadmiernie wrażliwej, ale również mieszanej z niedoskonałościami to bogata dawka natury, która przywróci piękny wygląd nawet najbardziej wymagającej skórze. Poddaj się rytuałowi roślinnej pielęgnacji, a przekonasz się jak natura zatroszczy się o Twoją cerę, jak głęboko krem nawilży, odżywi i ukoi podrażniony naskórek. Zredukuje niedoskonałości, wyrówna koloryt, zapobiegnie przedwczesnemu starzeniu skóry. Zapewni skórze wszystko, czego potrzebuje, aby wyglądać zdrowo i przywrócić jej naturalne piękno. Stosowanie Codziennie rano i wieczorem wmasuj krem w oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu. Stanowi idealny podkład pod makijaż. Krem zawiera naturalny filtr UV. Możesz go używać również pod oczy. Przeznaczenie Do każdego rodzaju cery, zwłaszcza suchej, szorstkiej, nadmiernie wrażliwej, ale również mieszanej z niedoskonałościami. Efekt Twoja cera będzie doskonale nawilżona, stanie się gładka, elastyczna, o jednolitym kolorycie. Niedoskonałości zostaną zredukowane, a przebarwienia rozjaśnione i mniej widoczne. Skład Odkryj niezwykłą moc olejku z pestek malin o silnym działaniu antyoksydacyjnym. Dzięki zawartości kwasów Omega 3 i 6 oraz witaminy E, olejek intensywnie nawilża, wygładza, zapobiega powstawaniu przebarwień, wspomaga zachowanie młodego wyglądu skóry. Sprawdź jak działa dobroczynny dla Twojej skóry wyciąg z melisy o niezwykłych właściwościach antybakteryjnych i antyoksydacyjnych. Melisa redukuje powstawanie wyprysków, reguluje wydzielanie sebum, zwęża rozszerzone pory. Neutralizuje wolne rodniki odpowiedzialne za proces starzenia skóry. Działa przeciwzapalnie, koi, łagodzi podrażnienia.
.