Zima odeszła w zapomnienie - przynajmniej mamy taką nadzieję:) nie wiem jak Was ale nas wiosna nastraja do wyjścia z domu, spacerów oraz wyjazdów. No właśnie zaplanowaliście już urlop? Może skusicie się na obiad w podwodnej restauracji hotelu Hilton na Malediwach - ocean Indyjski? Restauracja znajduje się 16 metrów pod wodą. Widok podwodnyWidok naziemnyZdjęcia pochodzą z >>>
TOP 5 restauracji na Podhalu. Góry i Podhale to nasze ulubione miejsca, a jak wiadomo po wycieczkach nic tak nie smakuje jak kwaśnica czy moskole z czosnkiem. Podam Wam teraz opis 5 moim zdaniem najlepszych miejsc na Podhalu, gdzie możecie zjeść pyszne obiady, są to miejsca bardzo różne, od tradycyjnych góralskich karczm po włoską Okolice Stavanger obfitują w niesamowite krajobrazy i miejsca warte zobaczenia. Aby choć pobieżnie je odwiedzić, potrzeba minimum 3, a najlepiej 4-dniowej wizyty. I to takiej na pełnych obrotach, bez zbędnych przystanków. Nie traćmy więc czasu! Przeczytaj też: Norweskie fiordy za mniej niż 1000 zł! Jak obejrzeć cuda natury za bezcen? [PORADNIK] Zwiedzanie najlepiej zacząć od samego Stavanger – to bardzo przyjemne, ale też sprawiające wrażenie spokojnego i lekko ospałego miasta. Nic bardziej mylnego – to tu znajduje się źródło norweskiego bogactwa, czyli ropa. To w okolicznych wodach wydobywa się ją, a na miejscu przetwarza, bo w Stavanger swoją siedzibę ma Statoil. A skoro jesteśmy u norweskich szejków, to widać to po cenach w sklepach czy barach. Trochę już o nich pisaliśmy w poprzednim wpisie, a teraz doczytaliśmy, że według różnych rankingów to 5-6 najdroższe miasto świata, przegrywające tylko z Tokio, Kopenhagą i oczywiście Oslo. No tak, i nagle wszystko stało się jasne. Zastanawiacie się, skąd ten cień z lewej strony? Ano, od tego stateczku 🙂 Stavanger jest niepozorne, ale przyjemne. Ma małą starówkę z kilkoma rzędami wąskich uliczek, romańską katedrę z XI wieku i delikatne wzgórze, z którego widać panoramę miasta i okolicy. Gdy już zaparkujemy auto na nabrzeżu, pierwsze co zobaczysz, to dziesiątki statków wycieczkowych zapraszających na rejsy po Lysefjorden, czyli największej lokalnej atrakcji. Nasza rada: nie wsiadaj do żadnej z tych łajb. Wycieczka takim statkiem kosztuje od 200 do 350 zł od osoby za 2-3 godzinny rejs. A my wiemy jak zrobić taką samą trasę za dużo mniejsze pieniądze. Ale nie uprzedzajmy faktów. Jakby mało im było wody, tuż obok starówki w samym centrum Stavanger jest wielki staw 😉 Przez resztę dnia zwiedzamy okolice. Niestety, nie każde z tych miejsc pamiętamy z nazwy, ale znajdziecie je na pewno w każdym lokalnym przewodniku. Gdzie byliśmy? Latarnia morska Fjoloy na Rennesoy Wracając, obejrzeliśmy jeszcze Sverd i Fjell, czyli pomnik Trzech Mieczy. Zbudowano go na pamiątkę bitwy pod Harfsfjord w 872 roku, gdy Harald Pięknowłosy pokonał rywali i doprowadził do zjednoczenia Norwegii w jedno królestwo. I tak mija nam pierwszy dzień. Przeczytaj też: Wszystkie błędy, które możesz popełnić, zwiedzając Islandię Dzień później wstajemy z samego rana i ruszamy w stronę ambony, czyli Preikestolen. Ten słynny wystający ponad fiordem klif jest jedną z największych atrakcji Norwegii. Trasa ze Stavanger to 60 kilometrów, jedzie się ok. 90 minut po drodze korzystając obowiązkowo z promu. Już po drodze widoki są bardzo ciekawe. Prom w kierunku Preikestolen …oferuje takie widoki Ale potem jest tylko lepiej. W końcu dojeżdżamy na parking, spod którego na Preikestolen czeka nas ponad 2-godzinna wędrówka. Podejście jest dość łatwe, a największym problemem są śliskie kamienie i niefrasobliwość innych turystów. Śmiejcie się, ale na tym szlaku naprawdę widzieliśmy ludzi w klapkach, balerinkach i kilka osób (nie tylko kobiet) w butach na obcasie. Po drodze widzieliśmy też jak 2 osoby zaliczyły spektakularne upadki. Dlatego naprawdę – zadbajcie o odpowiednie obuwie. Poniżej kilka zdjęć z podejścia na Preikestolen. W tle parking, na którym zostawia się auto. Jak na Norwegię, kosztuje psie pieniądze, bo tylko 100 NOK (ok. 50 zł) 🙂 Jak widać, było kilka większych podejść, ale raczej nie powinny one stanowić dla nikogo problemu. Już się zbliżamy. W oddali Lysefjorden. Dla takiego widoku warto było przejść te 2 godzinki z małym okładem A tak wygląda cel naszej wyprawy z boku. Gdy wróciliśmy na parking, było tuż przed 16, postanowiliśmy więc ruszać dalej. Nasza trasa drugiego dnia Skierowaliśmy się więc nad potężny wodospad Manafosen, spadający z 92 metrów wysokości. Z Preikestolen jechaliśmy nieco ponad godzinę. Byłoby szybciej, ale co chwilę robiliśmy postoje fotograficzne. Jeden z foto-postojów Manafossen w pełnej krasie. Z parkingu do punktu widokowego na wodospad idzie się ok. 20 minut. Krótko, ale trasa jest nieprzyjemna – momentami śliska, trochę stroma i w kilku miejscach z łańcuchami, bez których trudno byłoby wspiąć się wyżej. To nie koniec zwiedzania, bo w czerwcu w Norwegii słońce zachodzi jakoś po 23. Dlatego ruszyliśmy jeszcze kilkanaście kilometrów i udaliśmy się do Gloppedalsura – wielkiego usypiska ogromnych kamieni nagromadzonych w morenie. Wygląda to co najmniej imponująco. Najlepsze zostawiliśmy na trzeci dzień, kiedy udaliśmy się w rejs na Lysefjorden – jeden z najbardziej malowniczych fiordów Norwegii, ciągnący się przez 42 kilometry. I tak jak obiecaliśmy – oto nasza recepta na tani Stavanger jedziemy do Lauvvik i tam wsiadamy na prom. Sam rejs do Lysebotn trwa nieco ponad godzinę i choć teoretycznie jest to prom głównie dla okolicznych mieszkańców, to nie martwcie się: kapitan zatrzymuje się przy wszystkich co ładniejszych punktach fiordu, a gdy to możliwe – podpływa maksymalnie blisko i uroczym łamanym angielskim wyjaśnia przez mikrofon, gdzie właśnie się znajdujemy. POST EDYTOWANY CZERWIEC 2015 Od czasu naszej wyprawy w 2012 r. trochę się zmieniło i prom, którym płynęliśmy do Lysebotn przestał działać. Obecnie najtańszą opcją przepłynięcia z Lauvvik (lub Stavanger) do Lysebotn jest prom firmy Kolumbus. Tutaj znajdziecie rozkład rejsów (ni w pięść ni w oko – jeden o 6 rano, drugi o a tutaj możecie kupić bilety on-line. Ceny są dość atrakcyjne – za rejs dla 4-osób z autem osobowym zapłacicie 598 NOK, czyli 284 zł. W tym każda osoba płaci za normalny bilet po 40 zł, a drożej trzeba zapłacić za kierowcę z samochodem – w tym przypadku opłata wynosi 349 NOK, czyli 166 zł. To bardzo podobne stawki do tych, które my musieliśmy płacić trzy lata temu. Dużo? Dla porównania: za podobny rejs statkiem należącym do Fjord 1 zapłacilibyśmy ponad 700 zł. Trasa ze Stavanger do Lysebotn A tu macie Preikestolen – tak słynna ambona wygląda od dołu. Jesteśmy w Lysebotn – na końcu fiordu. Nie ma tu co tracić czasu – wsiadamy w samochód i jedziemy pod górę. Uwaga – przez pierwsze kilkanaście minut będzie to dość karkołomna samochodowa wspinaczka pod górę, dlatego lojalnie przestrzegamy – mając auto o małej mocy tak jak my większość czasu będziecie lawirować między jedynką a dwójką na skrzyni biegów, a wasza średnia prędkość rzadko będzie przekraczała 35-40 km/h. Trasa na samą górę wygląda tak… …a widok z góry – tak. Gdy skończycie wspinaczkę i dojedziecie do schroniska, możecie wybrać się na Kjerag – najwyższy szczyt w okolicy. Tu jednak podejście jest już dość strome, a czas wędrówki wynosi ok. 3 godziny w jedną stronę. Dlatego też rezygnujemy i udajemy się drogą numer 45 w stronę Stavanger. Z Lysebotn jedzie się w sumie nieco ponad 3 godziny, a odległość wynosi jakieś 150 kilometrów. Droga jest absolutnie malownicza i trochę kręta, a z powodu stale obecnego tam śniegu otwierana jest tylko w czasie letnich miesięcy. Do Stavanger docieramy wczesnym wieczorem, a po drodze na chwilę zatrzymujemy się na plaży tuż obok lotniska. Reasumując: To był bardzo, bardzo udany wyjazd. Przeczytaj też: Wycieczka po Skandynawii nie musi cię zrujnować. Jak tanio zwiedzić Szwecję, Danię i Finlandię? PODOBAŁ CI SIĘ WPIS? POLUB NA FEJSBUKU, PODZIEL SIĘ Z INNYMI! Restauracja "Pod Lwem". This bar offers delicious ale among its drinks. The creative staff welcomes visitors all year round. Fine service is a strong point that plays a great role for the success of Pod Lwem. Enjoy the exotic atmosphere here. 4.5 is what this place received from the Google rating system. Norwegia, podobnie jak każde z państw Skandynawii, należy do najdroższych miejsc w Europie, szczególnie dla turystów z Polski. Pomimo częstych promocji tanich lotów warto zdawać sobie sprawę z rzeczywistych kosztów odwiedzin Krainy Fiordów - bardzo drogie są zakwaterowanie i komunikacja, a ceny w restauracjach należą do ekstremalnie wysokich. W Norwegii obowiązująca walutą jest Korona Norwerska (NOK), której kurs wynosi w okolicach 0,49zł (taki kurs przyjęliśmy przy naszych obliczeniach). Nasze zestawienie cen po raz ostatni zaktualizowaliśmy w 2017 roku. Od tego czasu część cen mogła się zmienić, ale nasze zestawienie powinno dać zbliżony pogląd na budżet, jaki warto naszykować przed odwiedzeniem Norwegii. Wybierasz się do Oslo? Tanie sklepy w Norwegii W Norwegii, podobnie jak w Polsce, popularne stały się dyskonty, w których kupimy produkty taniej niż w zwykłych marketach lub małych sklepach. Szczególnie dotyczy to marek własnych, które potrafią być zauważalnie tańsze. Najpopularniejsze tanie sieci to Bunnpris, Coop Prix, Extra, Kiwi (uważana za najtańszą!) oraz Rema 1000. W we wszystkich dyskontach warto rozglądać się za marką First Price - jest to marka norweska, której produkty są tańsze od markowych odpowiedników, oczywiście będą one gorsze jakościowo - chociaż wiele z nich, szczególnie podczas podróży, powinno nam wystarczyć. Jako ciekawostkę można podać, że popularny niemal w całej Europie Lidl nie przebił się w Norwegii. Droższe będą sklepy: Coop Extra, Coop Mega, Meny, Narvesen czy SPAR. Małe sklepy spożywcze i piekarnie Małe sklepy i piekarnie w Norwegii są droższe od zwykłych sklepów. Za chleb w piekarni zapłacimy nawet 35 NOK (17,09zł). Często spotykanym sklepem jest sklep sieciowy 7-Eleven, w którym oprócz przetworzonych produktów kupimy również kawę czy świeże ciastko. Przykładowe ceny w sklepach sieci 7-Eleven. Produkt Cena w NOK Cena w przeliczeniu na PLN Pizza - kawałek 25 NOK 12,25 zł Mały sok owocowy, świeży 34 NOK 16,60 zł Duży sok owocowy, świeży 49 NOK 23,93 zł Ciastko lub rogalik 10 NOK 4,88 zł Kanapka bagietka (z jakiem, szynką lub serem) 39 NOK 19,05 zł Hot-Dog + Coca-Cola 0,5l 49 NOK 23,93 zł Ceny artykułów spożywczych i napojów w Norwegii W Norwegii, podobnie jak w innych krajach Skandynawii, najdroższe są wyroby rolne, czyli: mięso, warzywa, owoce czy sery. W niższych cenach zawsze będą wszelakie produkty przetworzone, słodycze, gotowe dania, czy napoje. Produkt Cena w NOK Cena w przeliczeniu na PLN Sieć Banany - 1 kg 10,65 NOK 5,20 zł Kiwi Jabłka - 1 kg 13 NOK 6,35 zł Kiwi Cukier - 1 kg 16,80 NOK 8,20 zł Kiwi Ogórek - 1 szt 8,15 NOK 3,98 zł Kiwi Coca-Cola - 1,5l 26,20 NOK 12,80 zł Kiwi Coca-Cola - 1,5l 29,90 NOK 14,60 zł SPAR Jagody - 225g 29,00 NOK 14,16 zł Rema 1000 Mleko - 1l 16,40 NOK 8,01 zł Rema 1000 Pepsi Max - 1,5l 26,20 NOK 12,80 zł Kiwi Jajka - 12szt 39,40 NOK 19,24 zł Kiwi Chleb pakowany (w stylu tostowego) 15-20 NOK 7,33 - 9,77 zł Kiwi Mały jogurt Go Morgen 190g 10 NOK 4,88 zł Coop Mega Napój własny w stylu Coca-Coli, Fanty - 1,5l 10 NOK 4,88 zł Coop Mega Bagietka 400g 12 NOK 5,86 zł Coop Mega Różnice w cenach pomiędzy norweskimi miastami Najdroższym miastem w Norwegii jest oczywiście Oslo, może okazać się jednak, że noclegi poza dużymi miastami okażą się droższe niż w stolicy z powodu ich ograniczonej ilości. Także niektóre atrakcje mogą być droższe w pozostałych miastach. Ceny paliwa w Norwegii Za litr benzyny zapłacimy około 15,75 NOK (7,69 zł), a za olej napędowy w okolicach 14,80 NOK (7,23 zł). Ceny różnią się nieznacznie w zależności od miasta i okolicy. Ceny piwa i alkoholu w Norwegii Jedno trzeba przyznać, Norwegia nie jest dobrym miejscem na piwny wypad. Za piwo w knajpie zapłacimy około 70-80 NOK (34,19-39,07 zł), a w sklepie za dobre krajowe piwo około 30 NOK (14,65 zł). Ceny w restauracjach Ceny w restauracjach w Norwegii są bardzo wysokie, raczej ciężko znaleźć miejsce w z ceną dania głównego poniżej 130-140 NOK (63,49-68,37 zł), a ceny za danie w średniej klasy restauracjach dochodzą do nawet 300 NOK (146,51 zł). Ceny ulicznego jedzenia Uliczne jedzenie w Norwegii nie jest popularne, możemy na szybko zjeść coś w sklepach sieci 7-Eleven i za coś małego zapłacić 20-40 NOK (9,77-19,54 zł). Więcej cen tej sieci podaliśmy w jednym z akapitów powyżej. Ceny na stacjach benzynowych Podobnie jak w Polsce, punkty sprzedaży przy stacjach benzynowych są zdecydowanie droższe od pozostałych sklepów. Zakupy w nich to powinna być ostateczność. Ceny atrakcji Jak można by się było spodziewać, ceny atrakcji mogą zdecydowanie nadwyrężyć naszą kieszeń. Warto sprawdzić, czy w mieście, które odwiedzamy nie istnieje karta turystyczna - np. w przypadku Oslo istnieje Oslo Pass. Koszt takiej karty to 395 NOK (192,91 zł) za 24 godziny lub 595 NOK (290,59 zł) za 48 godzin, a umożliwia darmowe korzystanie z komunikacji publicznej oraz dostęp do ponad 30 muzeów. Atrakcja Miasto Cena w NOK Cena w przeliczeniu na PLN Muzeum łodzi wikingów Oslo 100 NOK 48,84 zł Muzeum Munch Oslo 100 NOK 48,84 zł Muzeum Ringve Trondheim 120 NOK 58,61 zł Ceny komunikacji miejskiej Ceny komunikacji miejskiej w Norwegii są wysokie. Jeśli chcemy w trakcie pobytu korzystać z komunikacji częściej warto zastanowić się nad zakupem biletów czasowych. Przykładowe ceny biletów komunikacji miejskiej: Bilet Miasto Cena w NOK Cena w przeliczeniu na PLN Bilet jednorazowy 1 strefa Oslo 33 NOK 16,12 zł Bilet jednorazowy 1 strefa - ulgowy Oslo 17 NOK 8,30 zł Bilet 24 godzinny na 1 strefę Oslo 90 NOK 43,95 zł Bilet 24 godzinny na 1 strefę- ulgowy Oslo 45 NOK 21,98 zł Bilet 7 dniowy na 1 strefę Oslo 240 NOK 117,21 zł Bilet 7 dniowy na 1 strefę- ulgowy Oslo 120 NOK 58,61 zł Bilet jednorazowy Trodnheim 41 NOK 20,02 zł Bilet jednorazowy - kupiony w autobusie Trodnheim 50 NOK 24,42 zł Bilet 24-godzinny Trodnheim 105 NOK 51,28 zł Bilet 72-godzinny Trodnheim 165 NOK 80,58 zł Ceny komunikacji międzymiastowej Najważniejsze miejsca w Norwegii są od siebie znacznie oddalone, i niestety komunikacja publiczna należy do bardzo drogich. Bilet kolejowy relacji Oslo - Trondheim to koszt zaczynający się od 449 NOK (219,28 zł), gdy kupujemy 3 tygodnie wcześniej, a w przypadku zakupu w dzień odjazdu zapłacimy nawet 749 NOK (365,80 zł). Podobne kwoty zapłacimy za bilet kolejowy z Oslo do Bergen. Dojazd z lotniska Oslo Torp do Oslo to koszt aż 240 NOK (117,21 zł). Koszt zakwaterowania Zakwaterowanie prawdopodobnie okaże się największym wydatkiem w czasie odwiedzin Norwegii. Za hotel z prywatną łazienką zapłacimy od około 800-1000 NOK (390,71-488,38 zł), trochę tańsze będą pokoje w hostelach - zaczynają się od około 250 NOK (122,10 zł). Za pokój współdzielony zapłacimy 200-300 NOK (97,68-146,51 zł). Warto pamiętać, że w miasteczkach jak Bergen zapłacimy z reguły za nocleg więcej niż w Oslo, które oferuje szerszą bazę obiektów rywalizujących ze sobą cenami. Wyszukaj hotel w NorwegiiPomysłowość ludzka nie zna swoich granic i co chwilę zaskakują nas nowymi atrakcjami. Daje nam to szansę doświadczyć wielu wyjątkowych momentów. Problem polega na tym, że te wyjątkowe projekty zazwyczaj znajdują się bardzo daleko. W kwestii podwodnej restauracji dystans przestał być większym problemem, bo już teraz powstała pierwsza w Europie podwodna restauracja! Gdzie? Takie wyjątkowe miejsce powstało w Baly. Miejscowość znajduje się w południowej części Norwegii. Jest to pierwsza taka restauracja w Europie, a za jej projekt zabrała się jedna ze znanych firm architektonicznych, którzy odpowiadają za takie miejsca jak nowojorskie muzeum upamiętniające wydarzenia z 11 września oraz opera w Oslo. Projekt obiektu Under nie ma jedynie na celu zaspokoić głodu gości, ale ma też stanowić część naukową, a przede wszystkim ma nam pozwolić poczuć się nieco bliżej z podwodną przyrodą. Budowla Mogą pojawić się myśli związane z bezpieczeństwem. Architekci jednak zapewniają, że budowla jest solidna, a więc żadne fale nie będą oddziaływać na obiekt. Sama budowla ma natomiast trzy piętra, z czego najniższe znajduje się ponad 5 metrów pod powierzchnią. W całym obiekcie ma się mieścić do 100 osób. Jak można zauważyć, kształt budowli przypomina potężny kamień. Z czasem rośliny zaczną obrastać mury restauracji, co w efekcie stworzy naturalny krajobraz. Kuchnia Restauracja serwuje w szczególności dania rybne oraz owoce morza. Szefem kuchni został Nicolai Ellitsgaard, który pracował z jednymi z najlepszych skandynawskich kucharzy. Doskonale zna się na lokalnych daniach, a więc z pewnością goście nie będą zawiedzeni. Obecnie kilka tysięcy zainteresowanych złożyło swoją rezerwację stolika, mimo że oficjalne otwarcie będzie miało miejsce w kwietniu. Do tego momentu restauracja jest otwarta jedynie dla bliskich właściciela. Z pewnością kolacja w takim miejscu tania nie jest, ale niesamowite przeżycia są gwarantowane. Wybralibyście się do takiej restauracji?
Szampan w Morzu Północnym. Restauracja Under zostanie wybudowana na najbardziej wysuniętym na południe punkcie linii brzegowej Norwegii.Dolna część trzypoziomowej konstrukcji będzie wyposażona w 10-metrowe panoramiczne okno, które z czasem obrośnie roślinność, a następnie stanie częścią morskiego ekosystemu.Na długo przed oficjalnym otwarciem wszystkie stoliki zostały zarezerwowane na kilka tygodni wprzód. Snøhetta/materiały prasowe/ fot. Ivar Kvaal Zarówno amatorzy kuchni opartej na owocach morza, jak i miłośnicy oryginalnej architektury odliczali dni do 20 marca. Dzisiaj bowiem podwoje otworzył norweski lokal Under, pierwsza podwodna restauracja w Europie. Mimo że do tej pory nie wiadomo było dokładnie, jak obiekt miał wyglądać w środku ani jakie dania znajdą się w menu, lokal budził ogromne zainteresowanie klientów. Już dwa miesiące temu restauracja doliczyła się rezerwacji dla aż 7000 osób. Obiekt powstał w miejscowości Båly (Lindesnes), na południowych krańcach wybrzeża Norwegii. Under to jednak nie tylko lokal gastronomiczny, lecz także akwarium, dzieło sztuki, pracownia naukowa, a przede wszystkim – część otaczającej go nadmorskiej przyrody. Jak przez peryskop za akrylowymi szybami Under wreszcie można zacząć obserwować zmiany zachodzące w morzu i nad jego powierzchnią na przestrzeni poszczególnych pór roku. Na zachętę przedstawiamy zdjęcia samego budynku z zewnątrz, jak i wystroju i przykładowych dań z karty. Oblężenie jeszcze przed otwarciem Chociaż przyszli goście mogli bazować jedynie na mapie Norwegii, wizualizacjach udostępnianych przez odpowiedzialne za projekt biuro architektoniczne Snøhetta oraz zapewnieniach twórców, że wizyta w Under będzie nie tylko doznaniem kulinarnym, ale też niezapomnianym przeżyciem dzięki wyjątkowemu położeniu i wystrojowi miejsca, w ciągu jednego dnia od uruchomienia rezerwacji stolików na kwiecień i maj, czyli od 1 lutego 2018, praktycznie połowa miejsc rozeszła się jak świeże bułeczki. Klientów nie zraziła nawet zaliczka, jaką należało uiścić za booking miejsca przy stoliku dla jednej osoby – 1000 koron. Kwota zostanie odliczona dopiero od rachunku za obiad czy kolację po wymarzonej wizycie. UnderSnøhetta/ materiały prasowe Snøhetta/ materiały prasowe Snøhetta/ materiały prasowe Snøhetta/ materiały prasowe Snøhetta/ materiały prasowe Snøhetta/ materiały prasowe Snøhetta/ materiały prasowe Snøhetta/ materiały prasowe Trzy kondygnacje budynku zagłębiają się na 5,5 metra pod powierzchnię, z czego najniższe znajduje się w całości pod wodą. Mimo surowych warunków panujących na linii brzegowej zanurzona restauracja jest odporna na uderzenia fal i wiatr dzięki grubym na jeden metr betonowym ścianom. UnderSnøhetta/ materiały prasowe UnderSnøhetta/ materiały prasowe UnderSnøhetta/ materiały prasowe UnderSnøhetta/ materiały prasowe To może Cię zainteresować Gjelds Monitor to narzędzie do monitorowania Twoich pożyczek i kart kredytowych w Norwegii. Porównanie Twoich rat na tle innych kredytobiorców. Pomocna ocena warunków Twoich pożyczek i kart kredytowych. Refinansuj i oszczędzaj Dowiedz się czy możesz obniżyć wysokość swojej raty za pomocą refinansowania. Ponad 6 500 razy użytkownicy włączyli monitorowanie swojego zadłużenia w Norwegii.Restauracja Pod Sosnami, #5 among Poddąbie restaurants: 277 reviews by visitors and 20 detailed photos. Find on the map and call to book a table. Goście słynnej restauracji "Under" mogą się cieszyć panoramicznym widokiem na to, co dzieje się pod powierzchnią wody. Trzy lata po otwarciu lokalu jego twórcy postanowili pokazać, jak rozwinęło się tam morskie życie. Podwodna restauracja "Under", którą otwarto w 2019 r. w norweskiej miejscowości Båly, jest pierwszym lokalem tego typu w Europie. Niesamowity budynek został zaprojektowany przez architektów z pracowni Snøhetta — tych samych, którzy odpowiedzialni byli za Norweską Operę Narodową w Oslo oraz Bibliotekę Alexandrina w Egipcie. Z zewnątrz wygląda bardzo surowo i przypomina zatopiony w wodzie głaz lub peryskop. "Under" - pierwsza podwodna restauracja w Europie, proj. Snøhetta Foto: Materiały prasowe Trzypoziomowe, wyłożone drewnem wnętrze podwodnego przybytku o powierzchni 495 m kw. ma jednak cieplejszy, bardziej domowy klimat. W menu restauracji można znaleźć różne gatunki ryb, świeże skorupiaki, lokalne grzyby, a także sezonowe warzywa i owoce (kilkudaniowa uczta kosztuje tam nawet 2000 koron norweskich, czyli ok. 900 zł). "Under" - pierwsza podwodna restauracja w Europie, proj. Snøhetta Foto: Materiały prasowe Najważniejszym punktem w "Under" jest jednak sala restauracyjna z 4-metrową szybą i panoramicznym widokiem na to, co dzieje się pod powierzchnią wody. Trzy lata po otwarciu lokalu jego twórcy postanowili pokazać na nowych zdjęciach, jak rozwinęło się tam morskie życie. Podwodna restauracja przejęta przez naturę Podwodna restauracja Under trzy lata po otwarciu. "Przejęła ją natura" Foto: Timon Koch dla studia Snøhetta Beton, z którego wykonano obiekt, specjalnie miał surowe wykończenie, żeby mogły się do niego przyczepiać mięczaki, algi i wodorosty. "Restauracja została zaprojektowana tak, żeby z łatwością zintegrowała się z morskim środowiskiem. Szorstkość betonu sprawiła, że pełni rolę sztucznej rafy, na której zadomowiły się mięczaki i wodorosty" — tłumaczą przedstawiciele studia Snøhetta w rozmowie z serwisem Dezeen. "Jesteśmy zachwyceni, widząc, jak to wszystko ożywa. Natura przejęła budynek i zamieszkała go" — dodają architekci. Poniżej możecie zobaczyć więcej zdjęć pokazujących, jak teraz wygląda podwodna restauracja "Under", która stała się sztuczną rafą. Podwodna restauracja Under trzy lata po otwarciu. "Przejęła ją natura" Foto: Timon Koch dla studia Snøhetta Podwodna restauracja Under trzy lata po otwarciu. "Przejęła ją natura" Foto: Timon Koch dla studia Snøhetta Podwodna restauracja Under trzy lata po otwarciu. "Przejęła ją natura" Foto: Timon Koch dla studia Snøhetta Podwodna restauracja Under trzy lata po otwarciu. "Przejęła ją natura" Foto: Timon Koch dla studia Snøhetta Podwodna restauracja Under trzy lata po otwarciu. "Przejęła ją natura" Foto: Timon Koch dla studia Snøhetta Podwodna restauracja Under trzy lata po otwarciu. "Przejęła ją natura" Foto: Timon Koch dla studia Snøhetta Podwodna restauracja Under trzy lata po otwarciu. "Przejęła ją natura" Foto: Timon Koch dla studia Snøhetta Budowa restauracji "Under" Budowa podwodnej restauracji była bardzo skomplikowaną operacją logistyczną. Najpierw ekipa przez sześć miesięcy montowała w porcie betonową konstrukcję o wadze 1600 ton. Później wypełniła ją wodą i przetransportowała częściowo zatopiony obiekt na miejsce przeznaczenia. Tam budynek został przymocowany do podłoża skalnego za pomocą 18 gigantycznych śrub. Wtedy można było odprowadzić wodę i rozpocząć prace wewnątrz. Poniżej możecie zobaczyć, jak wyglądały prace. Znajdująca się 4,5 metra pod wodą restauracja Ithaa pomieści na raz jedynie 14 osób. Sufit i ściany zbudowane są ze szkła akrylowego, które cechuje niemal idealna w tych warunkach przeźroczystość. Dzięki temu podczas jedzenia możemy podziwiać podwodne życie. A zobaczyć można całe mnóstwo stworzeń: rekiny, płaszczki
W tym filmie zostały podsumowane podstawowe ustawienia oraz różnice pod wodą, pomiędzy modelem 8 a 7, popularnego GoPro. Oczywiście, porównanie z Hero 7 Black. Nowa kamera nie jest, dużo lepszym rozwiązaniem od poprzednika Hero 7 Black. Warto tutaj wspomnieć, o nowej stabilizacji Hypersmooth 2.0, która pomaga w uzyskaniu