Na blogu znajdziesz najciekawsze propozycje interesujących atrakcji turystycznych w różnych częściach Belgii. Przekonaj się sam, jak fajne jest podróżowanie po Belgii. Dzielimy się przydatnymi postami, poradami i wskazówkami na temat wypoczynku w Belgii. Mamy nadzieję, że informacje, które tu zamieszczamy będą dla Ciebie przydatne.
Dinant - Miasto saksofonu Słyszeliście kiedyś o małym mieście w Belgii - Dinant? Jeśli nie, to nie czujcie się osamotnieni, ponieważ i ja niedawno się o nim dowiedziałam. Urokliwe miasteczko Dinant to stolica saksofonów. miasto Dinant (Wojciech Świdziński) To tu powstał pierwszy saksofon, za którego wynalazcę uznać możemy Adolpha Saxa. Na zdjęciu widać "saksofon polski", który stoi w alejce z innymi europejskimi saksofnami. Saksofon w Dinant (Wojciech Świdziński) (Wojciech Świdziński) Do Dinant warto podjechać, z racji na urokliwy charakter miasta. Miejsce znajduje się ok. dwie godziny pociagiem od Brukseli, dlatego warto zastanowić się nad mniej sztampową wersją spędzenia czasu w Belgii, która jest przepełniona pięknymi miastami, kościołami i zabytkami. Dinant (Wojciech Świdziński) Widok na Dinant z twierdzy, wznoszącej się nad miastem. Dinant (Wojciech Świdziński)ɡ ɑ̃ ( odsłuchaj); ang. Ghent) – miasto w północno-zachodniej części Belgii, w regionie Flandrii, stolica prowincji Flandria Wschodnia. Leży przy ujściu rzeki Leie ( fr. Lys) do Skaldy, przez kanał Gandawa-Terneuzen ( niderl. Kanaal Gent-Terneuzen) ma dostęp do Morza Północnego.
iStockNa Widok Miasta W Belgii Dinant - zdjęcia stockowe i więcej obrazów Belgia - Belgia, Dinant, PanoramicznyPobierz to zdjęcie Na Widok Miasta W Belgii Dinant teraz. Szukaj więcej w bibliotece wolnych od tantiem zdjęć stockowych iStock, obejmującej zdjęcia Belgia, które można łatwo i szybko #:gm519965678$9,99iStockIn stockNa widok miasta w Belgii Dinant – Zdjęcia stockoweNa widok miasta w Belgii Dinant - Zbiór zdjęć royalty-free (Belgia)Obrazy wysokiej jakości do wszelkich Twoich projektów$ z miesięcznym abonamentem10 obrazów miesięcznieNajwiększy rozmiar:5290 x 3527 piks. (44,79 x 29,86 cm) - 300 dpi - kolory RGBID zdjęcia:519965678Data umieszczenia:27 kwietnia 2016Słowa kluczoweBelgia Obrazy,Dinant Obrazy,Panoramiczny Obrazy,Wieś Obrazy,Prowincja Namur Obrazy,Góra Obrazy,Jezioro Obrazy,Miejscowość Obrazy,Beneluks Obrazy,Bez ludzi Obrazy,Budowla mieszkaniowa Obrazy,Budynek z zewnątrz Obrazy,Chmura Obrazy,Dolina Obrazy,Dom - Budowla mieszkaniowa Obrazy,Europa - Lokalizacja geograficzna Obrazy,Fort Obrazy,Fotografika Obrazy,Pokaż wszystkieCzęsto zadawane pytania (FAQ)Czym jest licencja typu royalty-free?Licencje typu royalty-free pozwalają na jednokrotną opłatę za bieżące wykorzystywanie zdjęć i klipów wideo chronionych prawem autorskim w projektach osobistych i komercyjnych bez konieczności ponoszenia dodatkowych opłat za każdym razem, gdy korzystasz z tych treści. Jest to korzystne dla obu stron – dlatego też wszystko w serwisie iStock jest objęte licencją typu licencje typu royalty-free są dostępne w serwisie iStock?Licencje royalty-free to najlepsza opcja dla osób, które potrzebują zbioru obrazów do użytku komercyjnego, dlatego każdy plik na iStock jest objęty wyłącznie tym typem licencji, niezależnie od tego, czy jest to zdjęcie, ilustracja czy można korzystać z obrazów i klipów wideo typu royalty-free?Użytkownicy mogą modyfikować, zmieniać rozmiary i dopasowywać do swoich potrzeb wszystkie inne aspekty zasobów dostępnych na iStock, by wykorzystać je przy swoich projektach, niezależnie od tego, czy tworzą reklamy na media społecznościowe, billboardy, prezentacje PowerPoint czy filmy fabularne. Z wyjątkiem zdjęć objętych licencją „Editorial use only” (tylko do użytku redakcji), które mogą być wykorzystywane wyłącznie w projektach redakcyjnych i nie mogą być modyfikowane, możliwości są się więcej na temat obrazów beztantiemowych lub zobacz najczęściej zadawane pytania związane ze zbiorami zdjęć.
Jednym z najbardziej charakterystycznych belgijskich miast ze względu na swoje piękno jest Dinant. Chociaż jest to stosunkowo małe miejsce, warto się po nim przespacerować. Jest to klejnot znajdujący się nad rzeką Mossa i stąd nazywany jest `` Córka Mossy ''. Dodatkowo myśląc o tym, co zobaczyć w Dinant, musimy odnieść się do tego, że jest to kolebka saksofonu, skoro jego wynalazca pochodził z tego miejsca. Dinant w sielankowy sposób rozbudzi wszystkie Twoje zmysły. Z jednej strony rzeka, która mu towarzyszy, z drugiej góry, które są również idealnym miejscem na takie miejsce. Dołącz do kroku i odkryj, co warto zobaczyć w Dinant miasto belgia które znajdziesz w prowincji Namur. Wskaźnik1 Co zobaczyć w Dinant, spacer wzdłuż rzeki Mossa2 Most Charlesa de Gaulle'a3 Maison Sax, muzeum saksofonu4 Kolegiata Notre Dame5 wielka ulica6 Ratusz w Dinant7 Cytadela8 Opactwo Matki Bożej z Leffe Co zobaczyć w Dinant, spacer wzdłuż rzeki Mossa Ponieważ jest to jeden z głównych punktów tego miejsca, musieliśmy nadać mu rangę, na jaką zasługuje. Rzeka Mossa jest główną rzeką europejską. Od średniowiecza w ten sposób utrzymywano pewne wymiany handlowe. Mówi się, że głównym towarem transportowanym w tamtym czasie iw ten sposób było wino. Chociaż byłby to również złotnik, który miałby do transportu szerokie pole morskie. Ale miał też swoją ciemniejszą stronę, ponieważ był świadkiem pewnych inwazji, a także rywalizacji typu europejskiego. Jeśli chcesz w pełni cieszyć się jazdą, jest kilka firm, które znajdują się na jego brzegu i zabiorą Cię na krótką wycieczkę po rzece. Chociaż dla bardziej odważnych, wypożyczenie kajaka jest zwykle inną opcją. Most Charlesa de Gaulle'a To most biegnący przez miasto. Ale oczywiście ma też swoje ciekawostki do odkrycia. Przede wszystkim jest ładny hołd dla świata saksofonu i ogólnie o muzyce. Dlatego na każdym kroku możemy zobaczyć, jak ten instrument towarzyszy nam jak posągi w różnych kolorach. W sumie jest 28 saksofonów dedykowanych krajom wchodzącym w skład Unii Europejskiej. Świetna oryginalność, która sprawi, że Twoja jazda będzie o wiele przyjemniejsza. Ale oprócz tego zobaczymy też, jak z tego mostu podziwiane widoki są zdumiewające. Świetne roszczenie do uzyskania najlepszych zdjęć panoramicznych miasta. Maison Sax, muzeum saksofonu Skoro o tym wspomnieliśmy, musiało to być jednym z głównych punktów, kiedy zastanawialiśmy się, co warto zobaczyć w Dinant. To był dom wynalazcy saksofonu: Saksofon Adolphe. Kto oprócz tego, że był dyrygentem, był także kompozytorem, pisarzem i pedagogiem, urodzonym w 1814 roku. Tutaj będziesz cieszyć się trasą koncertową z najbardziej oryginalną scenografią. Można go zwiedzać zarówno rano, jak i po południu, a wstęp jest bezpłatny. To osobliwe muzeum można znaleźć pod numerem 37 Sax Street, jak mogłoby być inaczej. Kolegiata Notre Dame Bez wątpienia jeden z najwspanialszych budynków do zobaczenia w Dinant. To było około romantyczna świątynia, która została jednak odbudowana a stamtąd możemy cieszyć się jego gotyckim wykończeniem. Najwyraźniej był to duży kamień, który się oderwał i porwał, stąd jego rekonstrukcja. Zwieńczony jest topem w kształcie cebulki, co jest dość charakterystyczne i dodaje jej oryginalności i dobrego finalnego smaku. Będąc w środku, będziesz cieszyć się światłem, które mają jego witraże. To także sceny biblijne, które zajmują takie miejsce. wielka ulica Jest to dzielnica handlowa Dinant. Oczywiście ta ulica jest bardzo widoczna, bo oprócz niektórych sklepów zatrzymamy się przy cukierniach w okolicy. Kto jest zgorzkniały w słodyczach? Najbardziej typowe dla tego miejsca są ciasteczka, ale mają rozmiar XXL. Nazywają się „Couques” firmy Dinant. Wśród jego składników podstawowe są mąka i miód. Jej tradycja sięga średniowiecza, kiedy zasobów było niewiele, a te, które mieli pod ręką, robili takie pyszne przysmaki. Ratusz w Dinant Bez wątpienia kolejny punkt, który Cię zadziwi. Znajdziesz wezwanie „Hotel de Ville” oraz w miejskim ratuszu. Kolumny i reliefy są tym, co wyróżnia jego elewację. Kiedy jednak lekko odwrócimy wzrok, znajdujemy się bezpośrednio przed czymś w rodzaju fontanny ze szklanym saksofonem. Dzieło sztuki, które zasługuje na kilka minut. Cytadela Na ponad 100 metrach wysokości i na szczycie skały znajduje się tak zwana Cytadela. Możesz uzyskać do niego dostęp na dwa różne sposoby. Dla wszystkich, którzy wolą długie spacery, będzie trzeba pokonać mniej więcej 400 schodów. Ale oczywiście, jeśli nie możesz lub nie chcesz się wysilić, nie martw się, ponieważ zawsze są alternatywy. W tym przypadku drugi, który masz do dyspozycji, to jechać kolejką linową. Znajdziesz je zaraz za tym miejscem. Twierdza nie jest już oryginalna, ponieważ była kilkakrotnie przebudowywana, ale jej korzenie sięgają XIX wieku. Po wejściu do murów będziesz mógł zobaczyć takie miejsca, jak plac defilad, lochy czy most. Znajdziesz tam również muzeum historii. Opactwo Matki Bożej z Leffe Pochodzi z XII wieku i jest bardzo blisko Dinant. Obszar tradycji, którego również nie mogliśmy przegapić. Więc Belgijskie piwo Leffe Jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych w miejscu i poza nim. Jego proces produkcji ma za sobą wiele stuleci. Chociaż już nie warzy piwa, wizyta nie zaszkodzi. Znajdziemy w nim jego korzenie, duże patio, a nawet bibliotekę. Treść artykułu jest zgodna z naszymi zasadami etyka redakcyjna. Aby zgłosić błąd, kliknij tutaj.
| Υшеք з | ዓփተτи к |
|---|---|
| У еցелι δоσጉ | ፅճ ժէλαчըዦа тицэጅ |
| ፎислዓսιይቴ ер сыջωվоչ | Еγ аբящուδяр |
| Ιψ будωγе υդιψ | Βанυщሒфубе аፉез й |
| Цισε ኜеснуπ αгл | Оπիглυрθ оте аቷէгл |
Dinant To urocze belgijskie miasto położone blisko francuskiej granicy. Jeśli tego lata chcesz spacerować po urokliwych zakątkach Europy, to Belgia może być Twoim celem, a tutaj Dinant. Wybrzeże nad rzeką, fantastyczna jaskinia, być może jedna z najpiękniejszych w Europie, kolebka saksofonu, gotycka katedra, malownicza cytadela z widokiem na dolinę i znakomita gastronomia skupiają najważniejszą z turystycznej oferty Dinant. Dowiedzmy się tego wszystkiego razem. Dinant, córka Mozy Znajduje się w belgijskiej prowincji Namur, nad brzegiem rzeki Mozy, dlatego otrzymuje nazwę Córka Mozy. Namur jest jedną z pięciu prowincji Region Walonii, Belgii gdzie mieszka trzy i pół miliona ludzi, ponad 30% populacji kraju. Walonia powstała w wyniku regionalnego ruchu politycznego, który pragnął uznania specyfiki tej części kraju i osiągnął to w 1970 roku. Ale tak naprawdę ta część Belgii ma tysiące lat historii. Została zromanizowana pod ręką Juliusza Cezara, a późniejsza obróbka żelaza sprawiła, że jego mieszkańcy stali się specjalistami w hutnictwie żelaza i stali. Nowa Walonia sięga XIX wieku i jest bohaterem sporów i podziałów o charakterze nacjonalistycznym, które nabrałyby większej siły podczas dwóch wojen światowych. Stabilność i jedność narodowa zostałyby osiągnięte dopiero czterdzieści lat temu. Dinant, wymawia się coś w stylu Dyna, znajduje się około 90 kilometrów od Brukseli i 30 kilometrów od stolicy prowincji, samego miasta Namur. Leży w dolinie ze stromymi skalistymi zboczami zwróconymi w stronę rzeki, a pierwsi mieszkańcy osiedlili się na wybrzeżu, a następnie zaczęli przemieszczać się w głąb lądu, tworząc przez wieki cienkie miasto wzdłuż rzeki. Dziś Dinant ma wyspę, która powstała w XIX wieku, kiedy zatopiono odnogę rzeki. wyspa nazywa się Île des Batteurs i jest połączona z miastem nasypem. Chociaż region ma ważne powiązania z żelazem, samo miasto jest specjalistą w obróbce brązu, ponadto poświęciło się rolnictwu i wydobyciu np. Wapienia i czarnego marmuru. Co warto odwiedzić w Dinant La Katedra Najświętszej Marii Panny z Dinant To jest świątynia Styl gotycki z XIII wieku Został zbudowany w celu zastąpienia wcześniejszego romańskiego kościoła, który zawalił się w 1228 roku. Dziś pozostała po nim tylko północna brama. Jest to duży kościół, który od tamtej pory i dziś dominuje w miejskiej panoramie miasta są wycieczki z przewodnikiem wewnątrz bo od wewnątrz o wiele lepiej można podziwiać kolorowe witraże. Był kilkakrotnie naprawiany i odbudowywany i oczywiście po dwóch wojnach światowych. Wizytę należy rozpocząć od zewnętrznego placu, aby obserwować gotyckie elementy z zewnątrz, jego wieże i okna, zwłaszcza większą bulwiastą wieżę, która jest dodatkiem z XVI wieku. Wewnątrz świeci barok, w suficie, w jego kolumnach i na obrazach wykonanych przez Antoine'a Wiertza w XIX wieku, artystę z tego samego miasta. Obraz nazywa się Spotkamy się ponownie w niebie i jest to praca poświęcona jego rodzicom. Istnieje również kolorowe witraże, niektóre o zabarwieniu religijnym, a inne bardziej geometryczne. Przed nim znajduje się bogato złocony ołtarz główny z ogromnym krzyżem, z którego wisi ukrzyżowany Jezus. Nie wychodź ze świątyni bez przejścia przez chrzcielnica z XV wieku i ambona z XVIII wieku wykonany z metalu produkowanego wyłącznie w Dinant w późnym średniowieczu i tzw pieniądze. Od katedry dzieli Cię kilka kroków od rozpoczęcia wspinaczki znać cytadelę i ciesz się fantastycznymi widokami, jakie oferuje. Z cytadeli można zobaczyć dolinę i jej okolice. Aby się tam dostać, musisz wspiąć się na 408 stopni na szczyt, ale jeśli nie chcesz tak dużo chodzić, możesz skorzystać z kolejka linowa lub jeśli masz samochód, użyj go, aby wjechać na górę. Tak czy inaczej Wejście do cytadeli jest płatne a bilet kosztuje 8 euro, ale zapewnia dostęp do twierdzy i jej korytarzy. Nie chodzi o to, że jest to morze ciekawych rzeczy, ale skoro tam jesteś, nie przegapiłbym tego. Cytadela została zbudowana w XI wieku przejąć kontrolę nad doliną iw następnych stuleciach został powiększony i odbudowany. W 1703 roku zniszczyli go Francuzi i ta wersja jest późniejsza, z początku XIX wieku, kiedy istniało Zjednoczone Królestwo Niderlandów. Wraz z cytadelami Namur, Liège i Huy wchodzi w skład tzw Cytadele Mozy. Na początku powiedziałem w Dinant to jedna z najpiękniejszych jaskiń w Europie i oczywiście najpiękniejszy w Belgii. Plik Jaskinia La Merveilleuse Został odkryty w 1904 roku i jest wspaniały ze względu na przejrzystość i piękno wodospadów i stalaktytów. Jaskinia jest kroki od centrumokoło 10 minut nic więcej i są wycieczki z przewodnikiem wewnątrz, które zabiorą cię około 40 metrów pod ziemię i trwają godzinę. Wejście do jaskiń kosztuje 9 euro, aw środku jest zimno, średnio zawsze jest 13ºC, więc weź płaszcz. O tym też rozmawiamy Dinant to kolebka saksofonu Dzieje się tak dlatego, że w Dinant urodził się jego wynalazca, Saksofon Adolphe, człowiek, który urodził się i zmarł w XIX wieku i był producentem instrumentów muzycznych. Był ciekawskim facetem, który próbował instrumentów i jeśli coś go nie zamykało, doskonalił je. Był energicznym, optymistą i prawdziwym wynalazcą, któremu udaje się mieć duży warsztat w Paryżu. Tam daje życie saksofonowi, między innymi instrumentom z tej samej rodziny. Saksofon nadaje nową barwę w świecie muzyki i nie robi tego z drewnem, ale z miedzią: ma kształt parabolicznego stożka i gra się go stroikiem. Saxowi udaje się opatentować swój wynalazek cztery lata później, w 1846 roku, przechodząc przez wiele kontrowersji, zazdrości i rozczarowań przed i po. Zmarł 7 lutego 1894 r., A jego grób znajduje się na cmentarzu Montmartre, ale miasto Dinant oddaje mu cześć przez cały czas, ponieważ Rozprowadzanych jest 28 ogromnych saksofonów, po jednym na każde państwo członkowskie Unii Europejskiej. Wiesz więc, że Dinant na ciebie czeka. Chcesz zarezerwować przewodnika? Treść artykułu jest zgodna z naszymi zasadami etyka redakcyjna. Aby zgłosić błąd, kliknij być zainteresowanyLiège ( niderl. Luik, niem. Lüttich, wal. Lidje, łac. Leodium) – miasto we wschodniej Belgii, nad Mozą, w pobliżu granicy z Holandią i Niemcami. Największy ośrodek francuskiego obszaru językowego w Belgii. Stolica prowincji o tej samej nazwie. Ten artykuł dotyczy miasta w Belgii. Zobacz też: Le Liège – miejscowość we Francji.
225. Szkolnictwo w Belgii odzwierciedla strukturę narodowo-językową państwa, w której istnieje podział na francuskojęzycznych Walonów, flamandzkojęzycznych Flamandów i mniejszość niemieckojęzyczną. Każda z tych trzech wspólnot posiada niezależne władze oświatowe (w tym odrębnych ministrów Oświaty). Sens. 0. 3. Pytania
Główną atrakcją turystyczną Belgii są piękne, wyjątkowo ciekawe i zdecydowanie warte odwiedzenia miasta. Charakteryzują się nie tylko zachwycającą architekturą, ale w wielu przypadkach również interesującą historią. Najpiękniejsze miasta Belgii Najlepszym sposobem na dostanie się do Belgii jest lot do Brukseli. Na Lotnisko Bruksela S. Charleroi dolecimy bezpośrednio z Warszawy w ciągu niecałych dwóch godzin. Inne porty lotnicze znajdują się w Antwerpii i Brugii, jednak lot na nie wymagałby wielu przesiadek. Po miastach najlepiej poruszać się na rowerze, ułatwią to kilometry ścieżek rowerowych oraz łatwy dostęp do wypożyczalni. Każde miasto jest warte dłuższej uwagi, jeżeli jednak nie możemy na zwiedzanie poświęcić zbyt wiele czasu, aby zobaczyć główne zabytki, warto w każdym z nich spędzić choć jeden dzień. Brugia – skarb Belgii To miejsce szczególne, średniowieczne miasto pełne urokliwych zakątków. Znajduje się w Zachodniej Flandrii i bywa określana „Flamandzką Wenecją”. Ale to także jedno z najpopularniejszych miast w Belgii. W związku z tym lepiej nie ryzykować zwiedzania w weekend, kiedy to zwykle tłumy turystów przybywają do Brugii. Obraz kirkandmimi z Pixabay Warte odwiedzenia jest Muzeum Czekolady „Choco Story”. Znajdziemy je w budynku starej winiarni. Pozwala na zapoznanie się z historią produkcji tego przysmaku. Atrakcją Brugii, której zdecydowanie nie można przegapić, jest miejska starówka. Została ona wpisana na Listę Zabytków UNESCO. Stare domy z kamienia, urocze małe mostki i niezliczona ilość danych kanałów, tworzą niezapomniany klimat tego miejsca. Warto odwiedzić również bazylikę Heilige Bloed Basiliek. To gotycka budowla, w której podobno znajduje się relikwiarz z krwią Chrystusa. Wśród polecanych w atrakcji nie może zabraknąć wizyty w Groeninge Muzeum z bardzo bogatą kolekcją malarstwa ze Szkoły Flamandzkiej. Dinant – skarby z klasztoru Najpiękniejsze miasta Belgii znajdziemy również przy granicy z Francją. W prowincji Namur, wśród klifów nad Mozą, leży miasteczko Dinant. Zachwyca głównie swoim położeniem. Jednak jego architektura jest równie godna podziwu. Jednym z głównych budynków w mieście jest Kolegiata Najświętszej Marii Panny, pochodząca z XIII wieku. Wybudowana została na fundamentach poprzedniego romańskiego kościoła, zniszczonego przez kamienie, spadające z pobliskich klifów. Do nowo powstałej świątyni dodano charakterystyczną dzwonnicę w kształcie cebuli. Nad miastem góruje kilkudziesięciometrowa skała, na której znajduje się XIX-wieczna cytadela. Dinant także siedziba, ważącego jedno z najpopularniejszych belgijskich piw, klasztornego browaru Leffe, opartego na starej recepturze, pochodzącej z 1240 roku. W pobliżu Dinant w rezerwacie Han-sur-Less znajduje się jaskinia z bogatą szatą naciekową. Inną tego typu atrakcją w okolicy jest jaskinia la Merveilleuse. Bruksela – stolica czekolady Często nazywana jest „Sercem Europy”. Może to wynikać z tego, że w mieście znajduje się większości instytucji Unii Europejskiej. Brukselę określa się też mianem „Stolicy czekolady”. Wprawdzie cała Belgia znana jest z produkcji najlepszej czekolady, ale to właśnie w jej głównym mieście znajdują się małe sklepiki z ręcznie wykonywanymi czekoladkami i pralinkami. Obraz Walkerssk z Pixabay Bruksela oczarowuje także piękną i oryginalną architekturą. Wiele dzielnic w mieście jest bardzo dobrze zachowanych, dzięki czemu ma ona wyjątkowy klimat z przełomu XIX i XX wieku. Wysokie kamienice i wąskie, kręte uliczki zachęcają do przechadzek. Na pewno nie można pominąć spaceru po Grand Place. Ten główny plac zachwyca przede wszystkim imponującą fasadą gotyckiego ratusza i równie pięknymi okolicznymi kamienicami. W pobliżu znajduje się także statuetka najsłynniejszego brukselskiego chłopca – Manneken Pis. Nie powinien nas dziwić widok posągu ubranego, ponieważ zagraniczne delegacje, przyjeżdżając do miasta, w ramach prezentu przywożą dla niego swoje regionalne stroje. Ten symbol miasta przebierany jest także z okazji różnych świąt, manifestacji oraz innych wydarzeń np. sportowych czy historycznych. Jeżeli czas nam pozwoli, zdecydowanie nie można pominąć zobaczenia Atominium, czyli monumentalnej budowli w kształcie cząsteczki żelaza. To pozostałość po odbywającej się w mieście Wystawie Światowej w 1958 roku. Na terenie pobliskiego parku znajduje się także wiele wartych odwiedzenia pawilonów, zbudowanych z tej okazji. Antwerpia – najpiękniejszy port Europy W XV i XVI wieku miasto było jednym z głównych portów europejskich. Antwerpię spokojnie jesteśmy w stanie zwiedzić w ciągu jednego dnia. Jej główną atrakcją jest zachwycająca konstrukcja dworca głównego, który uważany jest za jeden z najładniejszych w Europie. Najpiękniejsze miasta Belgii, nie zawsze znane są z licznych zabytków. Przykładem może być Antwerpia, która jest światową stolicą produkcji diamentów ozdobnych. Obraz reginasphotos z Pixabay Niedaleko dworca znajduje się dzielnica nazywana diamentową, mieszczą się tam liczne sklepy z biżuterią oraz jedno z największych na świecie muzeum poświęcone tym kamieniom. Pośród zabytków tego miasta ważną rolę odgrywa również muzeum Rubensa, które znajdziemy na Konlveniersstraat. Podczas zwiedzania nie można pominąć rynku głównego (Grote Markt). To miejsce pełne tradycyjnych kamieniczek pomalowanych na pastelowe kolory. W centralnym punkcie znajduje się jeden z najważniejszych renesansowych zabytków w całych Niderlandach, Ratusz (Stadhuis). W pobliżu wznosi się Katedra Najświętszej Maryi Panny, uważana za jedną z najpiękniejszych budowli w Belgii. Bilet wstępu kosztuje 6 EUR, a informacje na temat godzin otwarcia znajdziemy na stronie internetowej. Gandawa – światowa stolica florystyki Gandawa znana jest przede wszystkim z popularnej na całym świecie wystawy kwiatów i roślin – Floralies of Ghent. Ale to także średniowieczne miasto z bardzo ciekawą historią. Ta dawna siedziba hrabiów znajduje się we wschodniej Flandrii. Obraz jo vanel z Pixabay W Gandawie na każdym kroku widać dawną potęgę miasta. Zachwyca przede wszystkim przepiękną architekturą oraz licznymi muzeami i galeriami. Do najsłynniejszych budynków zaliczyć można Katedrę św. Bawona, pochodzącą z XIII-XVI wieku, z niezwykle cennym dziełem malarstwa flamandzkiego – Ołtarzem Baranka Mistycznego. Warto zobaczyć również Zamek Gracensteen (Zamek Hrabiów), pochodzi z 1180 roku. Obecnie mieście się nim muzeum, ukazujące sposób działania średniowiecznego systemu sprawiedliwości. Miasto poprzecinane jest mnóstwem kanałów, po których można wykupić wycieczkę łodzią. Jeżeli jednak wolimy spacery, koniecznie musimy wybrać się na bulwary Graslei i Korenlei.Miasto leży w południowej Belgii. To miejsce należy zacząć od zwiedzenia słynnej groty Dinant lub Kolegiaty Najświętszej Marii Panny, nad którą wznosi się cytadela. Miasto w swojej historii kilkukrotnie było niszczone. Na chwilę relaksu doskonale nadają się zielone tereny nad rzeką Mozą. Tongeren – bazylika Onze-Lieve-Vrouwe (Naszej Pani); © Stefan Matthijssens Tongeren nie należy do najpopularniejszych belgijskich destynacji, choć naprawdę szkoda! Więc jeśli mieszkacie w kraju królowej Matyldy i króla Filipa, a pomysły na weekend wciąż nie przychodzą Wam do głowy, polecam wyjazd do prowincji Limburgia. Tongeren to najstarsze miasto Belgii, które istniało już w 15 r. Dzięki zachowanym zabytkom jest to nie lada gratka dla fascynatów historii. Tongeren, czyli podróż w czasie W starożytności obszar współczesnego Tongeren był znany pod nazwą Atuatuca Tungrorum i pełnił ważną rolę jako centrum administracyjne i militarne Rzymian. Na tym terenie zamieszkiwało też plemię Eburonów, na czele którego stał Ambiorix. I właśnie jego pomnik można zobaczyć w centrum miasta, by upamiętnić fakt, że to on pokonał legion Rzymian i odważył się zorganizować powstanie przeciwko Juliuszowi Cezarowi. Wprawdzie zwycięstwo było krótkotrwałe, ale pokazało siłę Ambiorixa. Wkrótce potem plemię Eburonów zostało wycięte w pień i zastąpione przez plemię Tungri – które nauczone doświadczeniem poprzedników – zachowywało się przyjaźnie wobec Juliusza Cezara. Top 5 zabytków Tongeren: 1. Bazylika Onze-Lieve-Vrouwe (Naszej Pani) zlokalizowana w ścisłym centrum miasta jest absolutnym „must see”. Tongeren – bazylika Onze-Lieve-Vrouwe (Naszej Pani); © Obiekt pochodzi z XIII w. i powstał na miejscu pierwotnego kościoła wzniesionego w IV w. W bazylice mieszczą się: Skarbiec, w którym można oglądać liczne relikwiarze, średniowieczne księgi, szaty i naczynia liturgiczne oraz XV-wieczną figurę Naszej Pani z Tongeren. W przeszłości posiadanie relikwii potwierdzało potęgę i prestiż kościoła. Skarbiec w Tongeren; © Stefan Matthijssens Upamiętnia to ceremonia Heiligdomsvaart, która odbywa się aż po dziś dzień co siedem lat. Wówczas najważniejsze lokalne relikwie opuszczają skarbiec i pokazywane są pielgrzymom podczas objazdu po mieście. Romański klasztor z XII wieku będący dziś jest częścią bazyliki. Uwagę przyciągają krużganki z kolumnami zbudowane wokół dziedzińca oraz płyty nagrobne kanoników i wybitnych mieszczan żyjących w Tongeren na przestrzeni wieków. Tongeren – krużganki klasztorne; © Stefan Matthijssens Odwiedzający mają okazję tu podziwiać dawny ogród klasztorny, który jest ukrytym klejnotem w centrum miasta. Teseum, czyli muzeum archeologiczne, mieści się 3 m pod podłogą bazyliki. Można w nim odkryć archeologiczne skarby i zobaczyć mury i fundamenty miasta zbudowanego 2000 lat temu, czyli w czasach władców rzymskich. Muzeum archeologiczne Teseum w Tongeren; © Eddy Dens 2. Pomnik Ambiorixa do złudzenia przypominający komiksowego Asterixa to brązowa statua z 1866 r. upamiętniająca zwycięstwo nad Rzymianami w 54 r. Ambiorix jest przedstawiony z toporem bojowym i smoczym hełmem. Jego stopy depczą broń pokonanych rzymskich przeciwników. Tongeren – pomnik Ambiorixa 3. Rzymskie mury z II w., które pierwotnie miały wysokość 6 m, tylko częściowo przetrwały po naszych czasów, ponieważ w średniowieczu rozbierano je, wykorzystując jako budulec. Jedną trzecią pozostałości można oglądać, spacerując szlakiem „Milestone Route”. Droga wiedzie najlepiej zachowanymi częściami do Caesarlaan i Legioenenlaan. Przy Caesarlaan w odległej przeszłości stała imponująca świątynia któregoś z rzymskich bóstw. Z kolei przy Beukenberg znajdował się rzymski akwedukt. Był to sztuczny wał ziemny dostarczający mieszkańcom wodę do picia. Tuż poza ścisłym centrum znajdują się pozostałości rzymskich cmentarzysk. 4. Średniowieczne, XIII-wieczne mury obronne z sześcioma bramami miejskimi i trzynastoma wieżami powstały z powodu złego stanu murów rzymskich. Potrzeba obrony miasta przed wrogimi atakami spoczywała na gildiach rzemieślniczych, a każda z nich była odpowiedzialna za jedną z wież. Tongeren – średniowieczne mury miejskie; © Do dziś przetrwała wieża Velinx, której nazwa upamiętnia wpływową rodzinę z Tongeren. Przybywający do miasta mają również okazję zobaczyć Moerenpoort, czyli jedną z oryginalnych bram zbudowaną na pozostałościach muru rzymskiego w II wieku. Mieści się w niej muzeum historyczne, z którego rozpościera się spektakularny widok na miasto. 5. Beginaż z XIII w. został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Gwoli przypomnienia, beginaż stanowił zespół niewielkich domków zamieszkanych przez niezamężne kobiety, które nie wybrały ani małżeństwa, ani życia zakonnego (podobne obiekty są w Brugii i Kortrijk, o czym pisałam tutaj) i wiodły niezależne życie. Bogate beginki mogły wybudować własny dom w beginażu lub go kupić, podczas gdy biedniejsze mieszkały w wynajmowanych pokojach i musiały pracować, aby się utrzymać. Beginaż był otoczony murem i stanowił swoiste miasto w mieście, a w jego skład wchodziły również kościół lub kaplica i szpital. Beginaż w Tongeren w szczytowym momencie, w XVIII w., obejmował 100 domów zamieszkanych przez około 300 beginek. Beginaż w Tongeren; © Rewolucja francuska położyła się cieniem na działalności beginek – beginaż został wywłaszczony, a szereg domów zintegrowano z miastem. Zainteresowani mogą zwiedzić jeden z obiektów, który stanowi muzeum, a potem pospacerować po brukowanych uliczkach i malowniczych placach przypominających o działalności beginek prowadzących w przeszłości szpital i otaczajacych opieką osoby starsze i chore. Mający ochotę na posiłek, powinni skorzystać z okazji i udać się do jednej z brasserie: „Infirmerie” z 1659 r. lub „Herberg de Pelgrim”. Obie mieszczą się w historycznych budynkach należących niegdyś do kompleksu beginek. Podróże, nawet te niedalekie, pozwalają odkryć mniej znane zakątki, a takim z pewnością jest Tongeren. Miasto – mimo że dwukrotnie uległo całkowitemu zniszczeniu (w 70 r. i w XVII w.) – fascynuje swoją przeszłością. I choć nie jest tak popularne, jak Brugia czy Gandawa i dzięki temu nie tak zatłoczone, ma wiele do zaoferowania. Tongeren z pewnością powinno się znaleźć na liście tych, którzy lubią starocie, gdyż co niedzielę w godzinach 7:00-13:00 przy Via Julianus 2 odbywa się największy w krajach Beneluxu pchli targ. Ale o tym przekonajcie się sami… Tongeren - brasserie "Infirmerie" na terenie dawnego beginażu; © Dziękuję za przeczytanie tego tekstu i zapraszam do lektury innych w kategorii „turystyka”, a jeśli wybierasz się do Belgii, mogą zainteresować Cię artykuły poświęcone Brukseli, Brugii, Dinant, Buillon, Villers-la-Ville, Hallerbos, Kortrijk, Mariemont, Aalst, Gaasbeek, Groot-Bijgarden czy zamkowi Freÿr . Masz pytania lub uwagi? Zostaw komentarz pod tekstem lub napisz do mnie, korzystając z zakładki „kontakt”. Będąc w Brukseli udało mi się zwiedzić miasteczko Dinant położone w południowej Belgii, nad rzeką Mozą, w pobliżu granicy z Francją. W tym mieście urodził się m.in. wynalazca saksofonu - Adolphe Sax. Na każdym kroku można spotkać symbole związane z tym faktem.
Dinant to miasto w walońskiej prowincji (województwie) Namur, położone nad rzeką Mozą. O tym mieście napisano już sporo, więc nie będę się powtarzać. Zajrzyjcie chociażby tu: To miasteczko jest bardzo popularne. Polecali nam jego odwiedzenie zarówno Polacy jak i Belgowie. W końcu musieliśmy tam pojechać. Potwierdzam dziś, że warto. Pogodę mieliśmy przeciętną - nie za ciepło, ale nie padało (tam kilka kropel spadło). Wiatr tam jednak sobie pozwala dosyć, jak to w górach. Jedno co mi się rzuciło w oczy, a raczej w uszy, to że tam ludzie nie są tacy oblatani w językach jak tu we Flandrii. Być może akurat tak trafiłam, ale... głównie francuski i tyle. Babeczka ze sklepu z pamiątkami gadała po niderlandzku i była bardzo miła i ciekawska - taka swojska. W wielu innych miejscach ludzie na pierwszy rzut oka jacyś tacy sztywni i jakby mniej otwarci niż tu u nas we Flandrii. Ale byliśmy tam zaledwie kilka godzin i mogę się mylić. Ogólne wrażenie jednak super. Miejsce jest niesamowite. Do miasta wjeżdżaliśmy przez las, z wielkiej góry... w dół i w dół, i w dół. Po obydwu stronach drzewa, ruiny kamiennych domów, w których rozpanoszyła się już roślinność... Zabudowa i położenie miasta jest dość niecodzienne. Domy przyczepione są bezpośrednio do skały, w efekcie nad dachami nie raz zwisają występy skalne. Brrr. Tak więc tam gdzie ludzie w innych miejscowościach mają ogródki, Dinancianie (Dinandczycy) mają kamień. Hm, można i tak. Inne domy siedzą wysoko na skale (nie wiem, jak tam włażą co dnia). Z jeszcze innych można prosto z drzwi lub okien wskakiwać do łodzi. Pierwsze co nas zauroczyło, to ten wysoki most. Łał! Drugą rzeczą była droga pomiędzy skałami. Piesi muszą obchodzić ten kamur po lewej, bo drogą jest zakaz przejścia. parkowanie samochodów pod skałą moim zdaniem trochę ryzykowne, bo a nuż coś się urwie i spadnie.. kościół też do skaliska przyczepiony W Dinant mieszkał Adolf Sax - wynalazca saksofonu i innych instrumentów. Dlatego w mieście natykamy się na różne ozdóbki w kształcie saksofonu albo wizerunki saksofonisty. Do cytadeli można dojść po schodach, których jest ponad 400. Albo pojechać kolejką. My wybraliśmy opcję mieszaną. Na górę wjechaliśmy, na dół zeszliśmy. Ze schodów są fajne widoki, ale się idzie, idzie, idzie i końca nie widać. widoczek z cytadeli ichnie wypieki szklany saksofon po prawej widać kawałek gmachu sądu z 1878 roku takie złote odciski stóp i stópek są na chodnikach dinandzkich W miasteczku oczywiście nie brak dobrych restauracji, herbaciarni i sklepiczków z pamiątkami. Żarełko w restauracjach dobre i porcje duuuże. małże po ardeńsku - następnym razem zamówię porcję dla dzieci Tereny rolnicze na górze Gdyby ktoś miał niedosyt zwiedzania, może odwiedzić jeszcze znajdujące się niedaleko miasteczko o dość huyowej nazwie, ale ponoć też bardzo ładne :-) Ale ważne by móc powiedzieć Huy'a widziałem :-) W okolicy jest też jaskinia, ale nie zajrzeliśmy, albowiem Młody był zmęczony i zaczął się robić irytująco upierdliwy. Zasnął zanim dojechaliśmy do autostrady.